27 czerwca 2018

Japoński chłodnik czyli Summer Ramen w Uki Uki

Summer Ramen - przepyszny, japoński chłodnik fot. D.Szymborska


W Uki Uki byłam trzy lata temu, udon bardzo mi smakował ale opcja prania wszystkich ubrań, które miałam na sobie i mycia włosów pachnących tempurą nie skłaniała do kolejnej wizyty (2015 było tak KLIK).

Jak to się mówi coś za coś – owszem wentylacja dalej do kitu, ale otwarte drzwi i poustawiane w rogach wiatraki troszkę pomagają wywietrzyć zapachy, z mocnym podkreśleniem słowa troszkę.

Za to japoński chłodnik był genialny, choć ostry. Pół dnia zastanawiałam się jaką zupę zjem w Uki Uki, marzyłam o gęstym aromatycznym bulionie i ciekawych dodatkach. Wybrał ramen na zimno.
Nie żałuję! Zupa była bardzo, ale to bardzo smaczna. Ciekawy pomysł zmieszania składników, mocnych dodatków takich jak imbir, strzępiaste sałaty. Wywar aromatyczny, co jest dużo trudniejsze do pokazania, gdy podajemy go na zimno.

I co? I chyba będę ubierać ciuchy, które zamierzam od razu uprać i wpadać tutaj częściej. Uki Uki ma też ogródek, ale deszczowy wieczór nie zachęcał do marznięcia i moknięcia pod parasolem ogrodowym.

Uwagi dla odwiedzających: woda i ręczniczki podawane jeszcze przed złożeniem zamówienia, brak normalnych sztućców, pałeczki z dodatkowymi uchwytami dla tych, którym ugotowany udon ześlizguje się z powrotem do miski.

Jedynym mankamentem jest brak dobrej wentylacji – dlatego biznesowy lunch, moim zdaniem odpada, chyba, że chcemy móc wszystkim opowiadać gdzie byliśmy i co jedliśmy bo będziemy pachnieć restauracją.

Czytałam, kilka ramenowych rankingów, te z Uki Uki od dawna plasują się w czołówce, popieram takie wysokie oceny!


Świetne proporcje, ciekawe smaki - bardzo dobre danie fot. D.Szymborska


2 komentarze:

  1. wow, wygląda rewelacyjnie! chętnie bym spróbowała kosztem prania ubrać i mycia włosów (dla mnie to jest gorsze! we włosy wchodzi wszystko! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) ja też chyba znowu się wybiorę....

      Usuń