Sos tatarski dla bystrzaków!
Uwielbiam fish&chips. Do ryby i frytek koniecznie sos tatarski. Żaden tam gotowiec, tylko domowy.
Już kilka razy podawałam przepis – bo a tu mała modyfikacja ilości cebulek marynowanych a tu mniej cukru….
Przygotowanie sporej porcji zajmowało mi minimum 30 minut. Ostry nóż, deska i duża miska do wymieszania składników. Człowiek stał i sobie kroił, a że lubię taki sos tatarski, który nie ma dużych kawałków, to tak człowiek stał, stał i kroił….
A wiecie, że można składniki wrzucić do blendera, tak na moment….. „Czyk” „czyk” i mamy gotowy sos, potem tylko doprawić….
Ja nie wiedziałam, teraz wiem… nie będę już sobie tak hobbystycznie stać i kroić! Wam też polecam taką zmianę. Chyba, że to już wszyscy wiedzieli, a dla mnie to jest odkrycie…
To jeszcze podam składniki mojej ulubionej wersji:
- 4 łyżki majonezu (lub mniej),
- 2 łyżki kwaśnej śmietany (30% President),
- 5 korniszonów (jak spore, jak małe to więcej, polecam Krakusa, bo jak dla mnie to z tych „kupnych” najlepsze),
- 10 pieczarek marynowanych,
- 12 małych cebulek marynowanych,
- Pęczek szczypiorku (jak nie ma to tragedii nie będzie),
- Mała łyżeczka cukru,
- Mała łyżeczka musztardy Dijon (opcjonalnie),
- Sok z ½ cytryny (opcjonalnie)
- Sól i pieprz (koniecznie).
Na zdjęciu: karmazyn w tempurze, frytki i wyżej wspomniany sos tatarski
Super sosik. Robię z mężem go od wczoraj do każdego posiłku :)
OdpowiedzUsuńsuper, cieszę się, że aż tak zasmakował!
Usuń