WinoForum 2021 – online



Wiele rzeczy można zrobić zdalnie, możliwości komunikatorów, platform są naprawdę ogromne, jednak nie wszystko dobrze wypada w sieci. Drugi zlot blogerów winnych, w wersji online, jest czymś trudnym do przeniesienia do świata wirtualnego.

Zacznę od tego, że bardzo dziękuję organizatorom za włożoną pracę, sponsorom za zestaw 20 próbek (buteleczek, tym razem szklanych i dużo lepiej prezentujących się niż plastikowe fiolki).

Tak, jak lubię konferencje naukowe online, bo dzięki temu tydzień temu na żywo, ze swojej kanapy słuchałam Harariego, tak niestety zlot blogerski online, to nie jest coś dobrze funkcjonującego.

Winna blogosfera jest ciekawym zjawiskiem, składa się z pasjonatów i pasjonatek, którzy piją i piszą. Oczywiście proporcje są różne – picia do pisania i pisania do picia. 

Część z nich (tak, jak ja) tylko niektóre posty poświęca winnej tematyce, inni pozostają monotematycznie winni. Jest nas około 100 osób, nie wszyscy z Warszawy, więc zdalna forma pozwala zaoszczędzić na kosztach podróży. To chyba niestety jedyna zaleta, cała reszta mnie nie przekonuje. 

Nie da się prowadzić niezobowiązującej konwersacji z kieliszkiem w dłoni…online. 

Nie da się poczuć zapachu wina z tej samej butelki o tej samej temperaturze a nie w różnych kieliszka, różnie schłodzone pić wina u siebie w domu….online. To nie działa. 

Tak jak, jeszcze zdarzyło mi się brać udział w pojedynczych świetnie przeprowadzonych degustacjach prowadzonych w Internecie, tak idea zjazdu, zlotu nie działa w formie wirtualnej.

Z drugiej strony co nam pozostało? Albo przedłużająca się przerwa w spotkaniach albo wirtualne degustacje…

Jak większość, chciałabym żeby pandemia się skończyła jak najszybciej, żebym mogła pojechać na winiarski spęd, na którym nauczyłam bym się czegoś nowego, poznała innych pasjonatów wina, wreszcie spróbowała jakiś fenomenalnych win. Dokładnie tego wszystkiego brakuje mi w czasie edycji online.




Jeżeli chodzi o próbki, które do mnie dotarły to napiszę o winie słodkim. Chateau La Tour Blanche Sauternes 1er Cru Clase 2017. Dlatego, że jest to przesmaczne wino, takie, które na zakończenie kolacji zastępuje deser, takie, które jest aż gęste od smaku. Znajdziecie je w ofercie Lidla. Ucieszyłam się z próbki bardzo, bo cała butelka, to nie tylko bardzo duży wydatek, ale zwyczajnie też zbyt dużo tak esencjonalnego wina. Znacznie lepiej ucieszyć się z kieliszka niż zastanawiać, jak to wypić….

Pozdrawiam wszystkich i mam wielką (niczym nie uzasadnioną) nadzieję, że kolejny zlot będzie „normalny”!

2 komentarze:

  1. Cześć,
    w dużej części zgadzam się z twoimi wnioskami ale właśnie, jak sama zauważyłaś co nam obecnie została jeśli nie taki onlinowy zlot? Ja byłem tylko raz na prawdziwym zlocie w 2019 roku i bardzo mi sie wtedy podobało. Pamiętam że uciąłem sobie fajna rozmowę z Robertem Borowskim ( winny.com.pl), niestety nie żyjącym obecnie. Co do win z Lidla to "poświeciłem się" i oceniłem wszystkie 20. Dzisiaj opublikowałem część pierwszą o winach z Francji. Też uważam że La Tour Blanche to najlepsze wino, jest rewelacyjne chociaż kilka innych też mi się podobało. W kolejnych dniach będę publikował oceny win z Europy Środkowej i z Węgier, niestety w tych dwóch przypadkach wina wypadły dużo słabiej. Jestem ciekaw czy twoje spostrzeżenia będą pokrywały się z moimi ;-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, nie jest łatwo. Zaraz zerknę na Twoje rekomendacje, oby do zobaczenia w zdrowym, winnym towarzystwie jak najszybciej, bo nie ma jak rozmawiać przy dobrym winie...i jedzeniu oczywiście.

      Usuń

Copyright © On Egin Eta Topa