Sunday Roast – danie jednopiekarnikowe – kurczak i ziemniaki




Idealne danie na weekend, nie bez powodu tak nazwane przez Brytyjczyków. 

Naprawdę bardzo proste, tylko czasochłonne. Rekomendowane na niedzielę, na rodzinny lub przyjacielski obiad. 

Znów gdyby nie James May i jego serial o gotowaniu, to pewno byśmy takiego obiadu nie zjedli. 

W kolejnym poście napiszę co zrobić z korpusem upieczonego kurczaka, więc od razu ostrzegam – nie wyrzucajcie, bardzo się przyda i będzie bazą nowego dnia!

Na nasz Sunday Roast składał się z: pieczonego z masłem ziołowym kurczaka, pieczonych ziemniaków i mojej ulubionej sałaty ze śmietaną i cukrem (KLIK). Miała być brukselka, ale nigdzie mi się nie udało jej kupić, a za sałatą przepadam! 

Sunday Roast to danie jednopiekarnikowe, wykorzystujemy tyle miejsca ile się da, by dopiec warzywa, które będą dodatkami do obiadu.

Moim zdaniem nie można wierzyć przepisom, które mówią, że po godzinie "z hakiem" kurczak będzie upieczony! Może taki malutki, ale nasz, który ważył 2.4kg piekł się przez prawie trzy godziny.






Składniki

  • Kurczak – 2 do 2.5kg,
  • 3 cebule,
  • 3 cytryny,
  • sol do natarcia kurczaka,
  • ¾ kostki miękkiego masła wymieszanego z ziołami (tymianek, rozmaryn),
  • 1kg ziemniaków, 3 łyżki oleju roślinnego, sól

Przygotowanie

Miękkie masło „wcisnąć” pod skórę kurczaka, im więcej tym lepiej! 

Związać nogi bawełnianym sznurkiem, umocować szpikulcami skrzydełka. 

Na blasze (my zawsze układamy folię, dzięki temu zmywanie nie sprawia problemu), ułożyć pokrojone 2 cebule, jedną cebulę umieścić w kurczaku, „dopchnąć” sparzoną i umytą cytrynę, kurczaka przed włożeniem do piekarnika skropić sokiem z cytryny, kurczaka posolić (natrzeć solą). 

Rozgrzać piekarnik do 180C i piec około 3 godzin. 

Jeżeli jesteśmy w stanie delikatnie przewrócić kurczaka w czasie pieczenia to będzie miał jeszcze bardziej chrupiącą skórkę. 

Warto też polewać go sosem, który zbiera się na blasze.

Ziemniaki obieramy, gotujemy we wrzątku przez 5 minut, studzimy. Mieszamy z olejem i układamy na blachę, pieczemy około półtorej godziny, patrząc żeby się ładnie zrumieniły.



4 komentarze:

  1. wieki nie jadłam pieczonego kurczaka! trzeba to chyba nadrobić. Ziemniaki wyszły rewelacyjnie, można jeść oczami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, ziemniaki były przepyszne :) cała reszta też :)

      Usuń
  2. Dorodna kura zawsze miło wjedzie! Zrobię wersje z batatami, bo akurat mam trochę do zużycia i myślałam nad wykorzystaniem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to smacznego :) frytki z batatów są pyszne, również w wersji pieczonej :)

      Usuń

Copyright © On Egin Eta Topa