11 sierpnia 2017

Klasyka – czarny rosół na pieczonych kościach cielęcych

Brakuje główki czosnku! to ważne dla tych co gotują patrząc na zdjęcia! fot. D.Szymborska



Zacznę od złych wiadomości, a jest ich kilka: kości cielęce wcale łatwe do kupienia nie są, gotowanie tego rosołu zajmuje około 6 godzin.

Dobre wiadomości są takie – rosół jest przepyszny, przepis jest na 3 litry, czyli spokojnie połowę można wykorzystać do gotowania a drugą zamrozić.

Gdy zaczytywałam się przepisami z The Grand Tour Cookbook, cieszyłam się (naiwnie), że wszystko będzie do ugotowania na szybko, bo przecież szef kuchni nie ma zbyt wiele czasu a tabun głodnych kolarzy do wykarmienia. Cóż wygląda na to, że Hannah Grant jest mistrzynią planowania czasu w kuchni i takie rosoły, jak ten czarny na kościach cielęcych gotuje w tak zwanym międzyczasie….

Powiem tylko, że część rosołu zamroziłam, a część posłużyła do gotowania ossobuco, ale o tym to będzie oddzielnie bo to danie i skomplikowane i przepyszne zarazem.

Składniki (3 litry rosołu):


·      1 ½ kg kości cielęcych,
·      2 cebule (białe),
·      2 marchewki,
·      główka czosnku,
·      1 mały korzeń selera,
·      ½ pęczka tymianku,
·      2 liście laurowe,
·      1 gwiazdka anyżku,
·      łyżeczka pieprzu,
·      łyżka kolendry w ziarenkach,
·      2 łyżeczki soli,
·      oliwa do smażenia.

Przygotowanie:


Piekarnik rozgrzać do 250 stopni, blachę wyłożyć folią aluminiową i piec kości przez 25 minut, tak by były brązowe nie spalone. 

Obrać marchewkę, przekroić na pół i pokroić w kawałki około 3cm, cebulę pokroić w grube piórka, seler w kostkę, czosnek tylko brać z łupinek. 

Warzywa smażyć na oliwie tak długo aż będą prawie czarne a dokładniej ciemno brązowe. 

Upieczone kości zalać zimną wodą, dodać warzywa z patelni. 

Gotować przez 4 godziny na małym ogniu, ściągając szumowiny. 

Po 4 godzinach gotowania dodać przyprawy i sól. Gotować przez kolejną godzinę. 

Przecedzić przez gazę. Marchewkę i seler można wykorzystać do przygotowania warzywnych kuleczek – przepis wkrótce.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa