Do tej pory pływałam kajakiem tylko po małych rzekach, tym razem jedna z większych rzek w Hiszpanii, w okolicach Sewilli super spokojna, dostojna i oblegana przez entuzjastów sportów wodnych.
Po Gwadalkiwirze pływają 8, 4, 2 jeżeli chodzi o osady, dużo kanadyjek.
Po Gwadalkiwirze pływają 8, 4, 2 jeżeli chodzi o osady, dużo kanadyjek.
Kiedyś pisałam o tym, że zwiedzanie rowerem pozwala zobaczyć dużo więcej (wycieczka rowerowo-zwiedzaniowa po Rydze – KLIK), a teraz chciałam zarekomendować zwiedzanie od strony wody.
Najpierw kilka informacji technicznych, było to dla mnie bardzo pozytywne zaskoczenie.
Najpierw kilka informacji technicznych, było to dla mnie bardzo pozytywne zaskoczenie.
Kapoki – obowiązkowe, nie ma opcji, że na nich usiądziemy, albo coś, do tego zapięte – sprawdzane przed wejście do kajaku. Krótkie szkolenie – ktoś powie, że po co? Choćby po to, by dobrze dobrać długość wiosła, czy wiedzieć jak „cofać” wiosłem.
Do tego, ponieważ to była zorganizowana wycieczka kajaków dwuosobowych, to mieliśmy asystę 3 kajaków z instruktorami, jedną motorówkę z przewodnikiem, który nie tylko opowiadał o tym co widzimy, ale też wydawał komendy – jego ulubioną była – formacion – co znaczyło, że mieliśmy ustawić się w kajakach jeden obok drugiego, trzymać się blisko.
Gdy rozmawialiśmy o mostach pontonowych to mieliśmy wyzwanie, tak mocno trzymać kajaki w „formacion”, żeby można było po ich środku chodzić jak po moście – zadziałało nikt nie spadł do wody, pokrzywdzeniu byli tylko Ci co byli w dwóch zewnętrznych kajakach, bo one aż tak stabilne nie były, żeby z nich można było wyjść.
Poznawanie miast „z wody” jest super doświadczeniem, pewno fajnie by było jakby pogoda dopisała, ale na szczęście nie padało bardzo mocno.
Poznawanie miast „z wody” jest super doświadczeniem, pewno fajnie by było jakby pogoda dopisała, ale na szczęście nie padało bardzo mocno.
ps. niestety oprócz kaczek "podziwialiśmy" też naprawdę sporo szczurów, które biegały nadbrzeżem....
Komentarze
Prześlij komentarz