7 grudnia 2017

Moje hity serialowe 2017 do oglądania z roweru (DVD)

Cztery pudełeczka a w nich sporo godzin filmowego szaleństwa....seriale rowerowe - mój wybór fot. D.Szymborska


Tak, tak wiem wszyscy teraz wszystko w „internetach” oglądają, albo telewizji. A ja tutaj z DVD. Powód jest prosty, nie mam TV, a wielu filmów nie można legalnie oglądać w sieci, więc pozostają płyty…

Dla tych co zaczynają przygodę z triathlonem, kolarstwem – nie ma błędu w tytule – oglądanie z roweru oznacza, że jest on wpięty w trenażer, a na telewizorze albo komputerze leci film. Czyli takie chomikowe zajęcie na zimę. Oczywiście można też pójść na spinning, albo poszaleć na welodromie, lub co ostatnio mi się bardzo podoba (mimo, że głównie biernie obserwuję) cyclo cross.

Mój pakiet serialowy na jesień i zimę 2017 przedstawia się następująco, patrząc od dołu na stosik płyt: WESTWORLD, PREACHER, HOMELAND, THE AMERICANS.

Z wyjątkiem Westworld reszta już oglądnięta więc będą recenzje rowerowe – za i przeciw….bo niektóre filmy, zwyczajnie nie pasują do jazdy. A to za dużo się dzieje, i kadencja nam spada bo wciągamy się w fabułę i zapominamy kręcić nogą, a to akcja jest na tyle spokojna, że jedziemy bez werwy…


The Americans – sezon trzeci, oczywiście, że polecam drugi i pierwszy sezon na początek. Świetny serial o szpiegach w Ameryce, rosyjskich, szpiegujących latami. Więcej nie napiszę, bo szpiegowskich książek ani filmów nie można opowiadać, bo bardzo łatwo zepsuć radość z rozwiązywania zagadek. Film daje do myślenia, wciąga i czekam na czwarty sezon!

Homeland – sezon szósty (co do poprzednich sezonów to jw.). Główna bohaterka wyjątkowo mnie denerwuje, ale akcja każdego odcinka jest na tyle ciekawa, że można znosić wciąż te same miny pani szpieg. Polecany do niewymagających treningów, długich wyjeżdżeń, bo szczegóły mają znaczenie i trzeba oglądać odcinki z pewną koncentracją.

Preacher – sezon drugi. Tutaj to można jeździć wszystko, patrzeć, nie patrzeć w ekran. Wampiry, watykańskie sekrety, zaklęcia do tego przemoc, krew – czyli serial gore jak się patrzy. Oj trzeci sezon zapowiada się równie ciekawie jak dwa poprzednie….a ostatnia scena daje do myślenia i jest na co czekać

Westworld – sezon pierwszy. Tutaj nie mogę za dużo powiedzieć, film wymagający myślenia a koncept dość skomplikowany, jeszcze tego serialu nie oglądnęłam w całości, jeszcze do końca nie jestem przekonana, czy zamierzam zostać wierną oglądaczką wirtualnego westernu w najbliższej przyszłości.


A że zima długa to pewno będą i kolejne filmy, bo przecież na Netflixie też jest na co patrzeć i kręcić w miejscu…

2 komentarze:

  1. Uwielbiam pozycję 2/3/4 tej 1-wszej jeszcze nie widziałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale miło, że mamy podobne gusty filmowe! pozdrawiam

      Usuń