La Montecarlo – czyli metalowe talerze w Rzymie




Carlo jest szefem, Stefano go zna. Dzięki temu w sobotę znajdujemy stół dla dziesięciu osób! Restauracja jest czynna do pierwszej w nocy, kuchnia pracuje na pełnych obrotach, wszystkie stoliki zajęte, ekspresowa obsługa, papierowe obrusy i metalowe talerze.

Nie ważne jak wygląda, istotne jak smakuje..

Szef kuchni nie przywiązuje zbytniej uwagi do tego jak jedzenie jest podane – ma być gorące, ma być smaczne, bo ładnie wyglądać na takim talerzu to nie może.

Karta średnio długa, klasyczne makarony i pizza, kilka prostych przystawek, wino domowe….
Zamówiłam Tonnarelli cacio e pepe – dobre kluski, ale bardzo al dente, prawie (na szczęście – prawie) chrupiące. Świetnie doprawione, o prostsze danie trudno.




Wino...może jednak nie...

Zamówiliśmy też wino domowe – białe i czerwone, moim zdaniem żadne nie nadaje się do picia…choć niektórym smakowało. Białe było półsłodkie, czerwone półwytrawne….

Włoskie jedzenie dla Włochów


Restauracja oblegana, ale co ciekawe nie przez turystów, wypełnione sale (jest ich kilka, do jednej wchodzi się z ulicy i nie jest nawet połączona z resztą restauracji) przez Włochów. Jest bardzo głośno i domowo. Ściany udekorowane zdjęciami szefa Carlo ze znanymi osobami.



Z racji tego, że była nas dziesiątka i próbowaliśmy swoich dań to wiem, że bruschetta podawana jest z fasolą, proste pizze są supersmaczne, te troszkę udziwnione są przeładowane. Wszystkie kluski twarde, parmezanem od razu posypane. Zarówno makarony jak i pizze z uporem serwowane na metalowych talerzach.

Zdaniem Carlo za takim talerzami stoi tradycja, Stefano dodaje do tego, że dzięki temu wszystkie dania będą dłużej ciepłe…



Miejsce, ciekawe, bardzo włoskie, głośne i warte odwiedzenia, ale w sobotę nie można tam rezerwować stolików i na dworze, im późniejszy wieczór tym dłuższa jest kolejka na dworze…

1 komentarz:

Copyright © On Egin Eta Topa