12 win w godzinę czyli degustacja online w ramach Wino Forum 2020



Piliście już wino ze znajomymi…na Zoomie? 

Pewno część odpowie, tak. 

Jednak myślę, że na pytanie czy ze znajomymi wypluwaliście wino na….Zoomie, to raczej nie odpowiecie twierdząco!

A było tak, najpierw w piątek podjechałam do redakcji Fermentu, żeby odebrać próbki win do degustacji. Wiedziałam, że będzie po 50 mililitrów z każdego wina, wyobrażałam sobie małe buteleczki, odebrałam probówki! 

Zgodnie z zaleceniem Wojtka przepakowałam je do lodówki. W sobotę o 15 wyciągnęłam czerwone wina, żeby się ogrzały, na chwilę przed degustacją również białe, żeby nie były zbyt zimne.

Tytuł degustacji – Kalifornia, klasa ekonomiczna. Dobrze dobrany, bo wina ze średniej półki, dostępne w sieciach lub sklepach winiarskich.

Teraz o samej degustacji, była nas dwadzieścia cztery osoby. Degustację prowadził Tomek Prange-Barczyński, a my blogerzy bawiliśmy się w domowe laboratorium. 

Zabawa polegała na przelewaniu z probówek do kieliszków, następnie wlewaniu do ust, potem były dwie drogi – wypluć albo połknąć.






Degustowaliśmy 12 win, o każdym Tomek mówił bardzo ciekawie, a my chatowaliśmy sobie wymieniając się uwagami, które do jakiego jedzenia byśmy podali, że to jest szczere wino, spieraliśmy się, że są lub nie ma w nim ziół albo goździków.

To była naprawdę dobra godzina! Jestem pełna uznania, że Tomek tak się przygotował, że każde, nawet najprostsze wino miało swoją historię, winiarze często byli znani Tomkowi, bo przeprowadzał z nimi wywiady. A same wina? Były 4 białe i 8 czerwonych. Nie chcę przynudzać o wszystkich 12, tym bardziej, że nie wszystkie przypadły mi do gustu napiszę o 3 moim zdaniem wartych zakupu.

Robert Mondavi Private Selection Chardonnay 2018 (od Partner Center, 94PLN) wino idealne do burgera, skąd wiem? Ano na późny obiad był burger…. Ciekawe, bez dominującego dębu, a jednocześnie wyraziste. 

Potem na moim pudle znalazły się dwa wina czerwone, które były swoimi przeciwieństwami – Ironstone Obssesion Red Blend 2016 (od Wine Avenue, 59PLN) i William Hill North Coast Cabernet Sauvignon 2017 (od CEDC za 81PLN). Dlaczego? Bo takie amerykańskie, nowoświatowe, jedno pełne ziół i goździków drugie wyważone i esencjonalne.

Wniosek z degustacji online?

Wszystko jest możliwe! Da się cieszyć z wina, rozmowy siedząc w swojej kuchni i rozmawiając z pasjonatami i pasjonatkami wina. To było naprawdę dobre popołudnie, przekonałam się, że tak naprawdę wystarczy mieć w kieliszku 25ml wina by poznawać jego smak.

Cieszę się, że byłam częścią tego wydarzenia! Wszystko mi się podobało. Było ciekawie, profesjonalnie i co ważne, mogliśmy się wymieniać uwagami między sobą. Pewno, że wolałabym się spotkać ze wszystkimi, ale takie wirtualne degustowanie też daje radę.

Zapomniałam się zapytać czyj to był pomysł, bo wszystko zadziałało! Takie czasy, takie rozwiązania. W tygodniu mamy jeszcze jedno blogerskie, winne spotkanie…

Tym razem partnerami naszego winno blogerskiego święta byli: Winicjatywa, Discover California Wines, Vestfros, Carrefour.

4 komentarze:

  1. Mi się też podobała, z wyjątkiem większości win i zbyt mała ilością czasu. Do zobaczenia na degustacji win Carrefour, mam nadzieję, że będą lepsze a ja nie będę musiał być tak bezlitosny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. owszem tempo było szybkie, ale z drugiej strony to my uczestnicy nie dawaliśmy Tomkowi znaków, żeby zwolnił. Ja lubię jak jest konkretnie, a tak było. Też się cieszę na kolejne "probówki"! "Do zobaczenia" :)

      Usuń
  2. Pomysłowe. Ciekawe rozwiązanie w czasie pandemii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takie, czasy....i tak to jest pomysłowe rozwiązanie! pozdrawiam

      Usuń

Copyright © On Egin Eta Topa