Klasyczne wina z Hiszpanii – degustacja z hiszpańskim mistrzem sommelierów



Bardzo się ucieszyłam z zaproszenia od Ambasady Hiszpanii, wiadomo, że w obecnych czasach nie można się spotkać przy winie, oliwie, hiszpańskich smakołykach, ale można choć trochę poczuć klimat półwyspu iberyjskiego…on-line.

Tytuł degustacji to „Spain, back to classics” – czyli można było się spodziewać win, które będą wizytówkami poszczególnych regionów. Dokładnie tak było! 

Dwa białe, cztery czerwone wina. Organizatorzy, Wines from Spain zaprosili do komentowania win Ferran’a Centelles’a sommeliera z elBulli, Ferran przez 13 lat budował kartę win w tej najlepszej restauracji na świecie, teraz współtworzy fundacje, która pisze kompendium wiedzy o hiszpańskiej gastronomii.

Miałam możliwość nie tylko oglądać, słuchać Ferrana, ale on-line komentować, dzięki opcji rozmowy. Prawie, jakbyśmy razem wino pili…pewno, że prawie robi różnicę…

Opowieści Ferran’a o winie były barwne, ciepłe i pełne nawiązań do Hiszpanii. Teraz to jeszcze bardziej tęsknię za słońcem w Barcelonie i za chłodem w Galicji, za górami w Kraju Basków…. Cóż teraz podróżuje się online, choć biura podróży zasypują mnie mailami o LAST MINUTE, to chyba, bardzo ostatnie minuty…



Z sześciu win do przedstawienia wybrałam to, które znam lubię, a winnicę odwiedzałam już kilka razy. Za każdym razem zwracając uwagę na coś innego i ciesząc się z tego ile o winie można się nauczyć. Po takim wstępie można się domyślić, że będzie o…Vivanco. Tak, mam słabość do tych win, do muzeum i do tej otoczki, którą rodzina Vivanco potrafi stworzyć wokół wina, winobrania i samego degustowania.

Vivanco Reserva 2014 | Tempranillo, Graciano | DOCa Rioja | Bodegas Vivanco, Darwina – to wino wcale nie jest wyjątkowe, ono po prostu jest miłe, sympatyczne, a jednocześnie już złożone. Do tego dochodzi historia rodziny, szacunek do winorośli, radość z tworzenia i w kieliszku mamy wino, które dobrze zaczyna się złożonym nosem, w ustach nie wybucha, ale powoli się rozwija, gdzie dębowe smaki nie dominują, tylko uzupełniają konfiturowe owoce, gdzie kolor jest elegancki a finisz spokojny, wyważony. Jak dla mnie to takie wino, które, zgadzam się z Ferran’em jest obrazem przykładowym dla hiszpańskiej Riojy, przykładowo smacznym!

Jak już minie pandemia, to z przyjemnością znowu się wybiorę do Muzeum Wina, a dokładnie do Muzeum Kultury Wina.

O Vivanco pisałam wcześniej: 


2011 - TUTAJ
2012 - TUTAJ i TUTAJ i TUTAJ

2 komentarze:

  1. Fajnie że masz pozytywne wrażenia. JA w styczniu byłem na degustacji win pod nazwą "Nowa Rioja" i w większości uważam że to słabe wina były ale przynajmniej pijalne ;-) tutaj znajdują sie moje opisy: https://realdealswines.blogspot.com/2020/01/degustacja-win-nowa-rioja-i-moje.html
    Jestem po degustacji win z oferty Carrefour i tak jak byłem przygnębiony po degustacji win kalifornijskich tak degustacja wi nz oferty Carrefour to jest prawdziwy HORROR. Nigdy jeszcze niczego takiego przerażającego nie przeszedłem jeśli chodzi o picie wina. Opublikuje notki jak podadzą w Winicjatywie jakie wina kryły się pod numerami próbek, żeby czytelnicy zostali ostrzeżeni od czego się trzymać jak najdalej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W styczniu nie próbowałam Nowej Riojy więc nie wiem jakie były.
      Co do degustacji Carrefoura, to ja spasowałam. To znaczy zapisałam się, odebrałam próbki, zobaczyłam listę win, które mam odgadnąć i....stwierdziłam, że życie jest krótkie i trzeba pić dobre wina a nie poszukiwać "perełek" i męczyć się z niedobrym posmakiem w ustach. A szkoda, bo cieszyłam się na degustacje w ciemno. To w takim razie życzę wygranej :) żeby trudy i horror nie poszły na marne! swoją drogą w Carrefourze są też dobre wina, kilka etykiet, które lubię...no ale ich nie było w secie degustacyjnym, niestety....

      Usuń

Copyright © On Egin Eta Topa