2 stycznia 2018

Islote de Lobos – praktyczne informacje o małej, kanaryjskiej wysepce

Prawdziwe wyginęły, zostały zjedzone, przerobione na olej lub przepędzone (bo zjadały rybakom ryby), na Wyspie Wilków jest tylko ich pomnik fot. D.Szymborska


Lobos – to wysepka o powierzchni 4.5km2. Czyli taka, która można przejść z jednego krańca na drugi. Piechotą. Należy do archipelagu Wysp Kanaryjskich, jej najwyższe wzniesienie to Montana de la Calderama. Uwaga, tutaj smutna informacja, dla tych, którzy chcieli się chwalić znajomym, jaki to wielki szczyt na bezludnej wyspie zdobyli….bo ma on tylko 127m, ale podejście w pełnym słońcu robi swoje…

To wyspa wilków morskich (mniszki śródziemnomorskiej – lobo marino), tutaj miały spokój, wychowywały młode….do XIX wieku, kiedy rybacy je albo przepędzili albo zrobili z nich olej….

Tyle teorii teraz przydatne informacje praktyczne:


·      Stateczki odpływają z Corralejo o pełnej godzinie, bilet 15E w dwie strony (taka sama cena jak kupujemy na miejscu co przez Internet), tak samo z portu El Muelle,

·      Odległość od Fuertaventury 2km – cieśnina El Rio,

·      Czas rejsu – 15 do 20 minut (uwaga dla osób z chorobą morską – jak wieje w porcie to bardzo buja!),

·      Koniecznie trzeba ze sobą zabrać wodę i czapeczkę – nie ma sklepów, jest porzucona osada, latarnia morska (automatyczna, więc bez latarnika), centrum informacyjne,

·      Jedna łazienka w porcie (dość uciążliwe bo wyspa wulkaniczna, prawie bez roślinności…),

·      Wyspa jest rezerwatem przyrody – trzeba się poruszać po oznaczonych szlakach (ale, uwaga – można jeździć na rowerach Cyclo-cross albo MTB!),

·      Szlaki – to szutrowe lub kamienne ścieżki. Wejście na górę (Montana de la Calderama) to jedno podejście, niestety w dużej części po schodach,

·      Piękna plaża zraz obok portu – jak z filmów – turkusowa woda, rybki, ładny piasek. Playa de la Concha, zwana jest Playa de la Caleta,

·      Przy centrum informacyjnym pomnik wilków morskich,

·      Warto sobie zarezerwować 3 do 4 godziny – spacer po całej wyspie i pływanie lub plażowanie.

Plaża na Lobos - można iść 100m i wody wciąż po kolana, ale rybki już są...fot. J.


Widok ze szczytu, który ma niewiele ponad 120m.....fot. D.Szymborska

Mimo małej wysokości "góra" prezentuje się naprawdę okazale fot. D.Szymborska


Nie przepadam za miejscami turystycznymi, wolę wybierać inne ścieżki, ale w przypadku tej wyspy dzięki temu, że są na niej ciekawe szlaki, jest gdzie chodzić/biegać/jeździć rowerem i HIT – plaża jak z filmów – to jest to świetny pomysł na spędzenie dnia, no połowy, chyba, że weźmiemy ze sobą dużo jedzenia na piknik (tylko trzeba je ze sobą nosić po całej wyspie…).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa