31 grudnia 2017

Bieg Sylwestrowy Fuertaventura 2017 – relacja

Medal i chwila po wschodzie słońca nad oceanem...fot. D.Szymborska


-       Największe obawy?
-       Małe zainteresowanie ze strony biegaczy.

-       Najtrudniejsze organizacyjnie?
-       Zapewnienie numerów startowych, medali i zaplanowanie trasy.

Dokładnie tak, odpowiedziałam na pytania dotyczące organizacji biegu. Nigdy wcześniej nie pzygotowywałam zawodów.  Dziś był ten pierwszy raz! 

Wszystkie pakiety biegowe rozdane, wszyscy, którzy je odebrali stawili się na starcie i dobiegli do mety. Jednym słowem - sukces!

5 lat temu biegłam w Berlinie – jeden z mocniejszych biegów przełajowych, w którym startowali olimpijczycy. Nie było medali, tylko dyplomy i pączki. Potem dwa razy Kraków, z przyzwoitymi wynikami, dalej również dwa razy Barcelona. To dziś też trzeba było pobiegać. Sprawdziłam kalendarze biegowe – NIC. Tutaj nie ma tradycji biegów sylwestrowych. Kurort, turyści, żadnego biegania….

Dlatego wydrukowałam numery startowe, przedziurkowałam i przypięłam agrafki. Zamówiłam i zaprojektowałam medale. Potem zostało jeszcze wytyczenie trasy, przygotowanie napojów i poinformowanie zawodników o godzinie startu.


Przed biegiem fot. J.


Z medalem po biegu....


Bieg zaczął się o 7.45 – prawie dokładnie o wschodzie słońca. Trasa wiodła promenadą nad oceanem. Potem nawrotka i możliwość podziwiania cudownych widoków. Na mecie czekały medale.

Jeszcze pamiątkowe zdjęcia i bieg przechodzi do historii.  A ja mam cudowne wspomnienia, śliczny medal i nowe doświadczenie…zorganizowanie biegu!


W biegu wzięło udział 2 zawodników i 1 jedna zawodniczka. Wciąż czekamy na oficjalne wyniki, z tych nieoficjalnych wynika, że byłam pierwszą kobietą, a walka o zwycięstwo była bardzo zacięta, zawodnicy pięknie finiszowali….

6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Na pewno??? https://pl.wikipedia.org/wiki/Fuerteventura

      Usuń
    2. No chyba jednak nie masz racji... W dzisiejszym poście też jednak napisałaś poprawnie Fuerteventura. Źle napisane na medalu ;-) Dobrze że nie miałaś tysiąca uczestników!

      Usuń
  2. oj wspaniale :) Bigałam regulanrnie z..4 lata temu :O (aż wstyd się przyznać).
    Planuję w tym roku spróbować wrócić... Trudny początek roku mnie czeka, oj trudny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powodzenia! Z każdym treningiem będzie łatwiej....bo i efekty i radość ze sportu! Pozdrawiam

      Usuń