26 sierpnia 2018

Poncelot – Cheese Bar (Madryt)

To czarne to rozpływająca się pianka udająca ziemię wulkaniczną - serowa i słona fot. D.Szymborska


Sama nie wiem, czy rekomendować to miejsce. Z pewnością nie będę obiektywna, bo umówiłam się (po wielu) latach z koleżanką z liceum na spotkanie. M. mieszka od 8 lat w Madrycie, wybrała to miejsce. Rozmowy, plotki były tak zajmujące, że jedzenie zeszło trochę na drugi plan.

Poncelot jest restauracją modną, bez rezerwacji nie ma szans na kolację. Kuchnia działa od 20.30, wcześniej można wypić wino w barze i zjeść sery.

Menu długie, dania serowe, bardzo serowe, super serowe, albo takie tylko trochę. Ceny wysokie, obsługa fatalna. Nie przypominam sobie, żeby gdzieś jeszcze jakaś pani kelnerka machała do nas ręką, żebyśmy nie mówili, bo ona teraz robi coś innego….albo, żeby podać czekoladki, dając do zrozumienia, że trzeba już płacić i iść….

Jedzenie smaczne, przemyślane, ale drogie. Za czekadełka, chleb – wszystko pojawia się na rachunku, wyjątek stanowiły tylko czekoladki, które miały nas zachęcić do opłacenia rachunku i wyjścia.

Menu ciekawe, bo można wybrać też degustację serów, myśmy podjęli decyzję o zwykłej kolacji, serowej oczywiście…


Krokiety – świetne, tylko w wielkości molekularnej. Hitem była czarna pianka z gorgonzoli, która była w przystawce z rozbefem. Nie byłabym sobą gdybym nie zamówiła ryby – dorsza. Świetny, ale oprócz ryby i chipsu serowo rybnego nic nie było w tym głównym daniu, co było dla mnie rozczarowaniem.

Poncelot to dobre miejsce na degustację serów, wtedy, gdy wiemy, że na kolację to jeszcze przyjdzie czas…

Acha, jeżeli (tak jak ja) lubicie czytać menu na stronie restauracji i zastanawiać się co zamówicie, to to opublikowane jest nieaktualne.

Plotki, wino i wieczór uważam za super udany….

Czekadełko - świetne oliwki i gofty z sosami fot. D.Szymborska

Zdecydowanie najelpsza przystawka - a to białe to smażony makaron ryżowy fot. D.Szymborska

Krokiety serowe (wielkości większej oliwki) fot. D.Szymborska

Dorsz fot. D.Szymborska

Wszystko OK, ale co robi pies na początku? fot. D.Szymborska

Sorbet malinowy fot. D.Szymborska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz