Domowe tapas - krok po kroku



Wciąż usprawniamy, ulepszamy i zjadamy puszki przywiezione z Hiszpanii. Jeżeli gotujemy „na raty” to, taka hiszpańska kolacja nie jest zbyt uciążliwa w przygotowaniu. Ot w wolnej chwili robimy jedną sałatkę, potem tortillię, gotujemy ziemniaki w mundurkach i tak dalej…. Za to efekt jest cudownie smaczny.

To po kolei:

Puszkowe były szparagi i ośmiornica po galicyjsku.

Tortilla de patatas według baskijskiego przepisu, czyli surowe ziemniaki są smażone w oliwie, potem odcedzane i dopiero mieszane z jajkami. Dodatkowo dzięki smażeniu na bardzo małym „ogniu” uzyskuje się półpynne jajka – czyli jak dla mnie idealna tortilla. Do tego, wolę ją jak ostygnie, więc spokojnie można przygotować wcześniej. TUTAJ przepis.

Sałatka z agulasem – a bardziej jego podróbką, bo nie są to młode węgorze, ale pyszne zamienniki. Ważnym dodatkiem są ugotowane w mundurkach ziemniaki. Do tego mieszanka sałat, pomidory i trzeba tylko podsmażyć na oliwie z czosnkiem agulas. 

Chorizo w winie, niestety nie udaje mi się kupić takich surowych kiełbas jak w Hiszpanii, więc posiłkuję się surową chorizo, która też dobrze smakuje, z dodatkiem rozmarynu, liści laurowych i dużej ilości kuminu, duszona w cebulą w czerwonym winie jest świetną, gorącą przystawką. Zaletą tego dania, jest to, że robi się „prawie samo”, nie jest wymagające, pozwala też zużyć czerwone wino zalegające w lodówce. Niby czytam etykiety, sprawdzam w sieci, ale czasem zakup okazuje się niepijalny, a do tych kiełbasek każde, czerwone wino się nada. Jeżeli ktoś planuje kupować wino specjalnie do tych kiełbasek to wybierałabym to z tańszych, tylko koniecznie wytrwanych. Bazowy przepis był z książki Kręglickich TUTAJ.

Sałatka z surimi, zwana chacką tutaj w nowej wersji. Po czerwcowych odwiedzinach w baskijskim societadzie (TUTAJ) zdecydowałam się ją odrobinę inaczej przygotować. Wcześniej wszystkie składniki były krojone w kostkę, teraz wszystko pokroiłam bardzo drobno – moim zdaniem tak jest smaczniej. W skład tej baskijskiej sałatki wchodzi: paczka surimi (wybieram takie w zalewie, które mają najlepszy skład – 150g), 4 jajka na twardo od wybieganych kur, 100g zielonych oliwek, 100g szynki sezonowanej (jamon). Wszystko trzeba bardzo drobno posiekać, doprawić solą i dodać majonez. Tutaj pełna dowolność, czasem sałatkę podaje się bardzo płynną z olbrzymią ilością majonezu, ja wybieram wersję środkową – sporo ale nie tak żeby zdominował smak całej sałatki. 

Do tego świeża bagietka, i tak zwane tostadas czyli wytrwane krakersy idealne do sałatek. Wino, woda, na deser – patxaran.

1 komentarz:

  1. Hmm jakby w Katalonii tak wyglądało jedzenie, to może nie byłabym taka wychudzona :D :D smakowicie!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © On Egin Eta Topa