18 kwietnia 2017

4 PUŁAPKI, czyli co można zepsuć na kilka dni przed maratonem

Czekolada czy makaron? To i to ma dużo węglowodanów....ale węglowodany, węglowodanom nie równe....


Tygodnie przygotowań, lub też gorączkowe próby nadrobienia treningów, które przepadły… 

Maraton nie wybacza! Wie o tym każdy, kto choć raz zmierzył się z tym dystansem….


Oto lista rzeczy, które mogą nam zepsuć start!

·      Węglowodany węglowodanom nierówne

Słyszeliśmy o tym, że trzeba najpierw odstawić węglowodany, jeść samo białko, a potem uderzeniowo wprowadzić jedzenie wysoko węglowodanowe. Owszem taka dieta przydaje się wielu sportowcom, jednak nie jest dla każdego to po pierwsze, a po drugie dobrze, żeby przebiegała pod kontrolą dietetyka.

Węglowodany, węglowodanom nierówne! Dlatego nie przejadajmy się przed maratonem. Nie tłumaczymy „wciągnięcia” kolejnej tabliczki czekolady tym, że na „trzydziestym piątym to będziemy potrzebowali energii”! To prawda, cukier nam się przyda, ale nie w takich ilościach i nie na tyle czasu przed biegiem.

Trzymajmy się sprawdzonych sposobów, jeżeli kluski/kasza czy ryż sprawdzały się dotychczas, to nie eksperymentujmy z nową dietą. I co równie ważne nie przejadajmy się! Przecież nie będziemy się turlać przez ponad 42 kilometry…



Z cukrem, czy zwyczajna? Wybór ma znaczenie!


·      Nawodnienie wodą a nie napojami słodzonymi

Znowu pisemka, portale, książki mówią jak to ma chlupotać w brzuchu przed startem. A my na widok butelki z wodą mineralną wzdrygamy się i sięgamy po słodki zamiennik. Nie! Co innego domowy izotonik, a co innego chemiczne dodatki do wody mineralnej! Niewątpliwie nawodnienie jest bardzo ważne, ale to co wlewamy do żołądka jest równie istotne!

Szaleństwo czy pielęgnacja?


·      Ostrożnie z pedicure

A promocja jest, a nową hybrydę sobie zrobię…pomysłów dużo, a paznokcie jedne. Pewno, że dbanie o stopy jest bardzo ważne. Ale NIGDY nie szalejmy z pedicure’m przed maratonem. Oczywiście dobrze obcięte paznokcie, zadbane stopy – tak, ale wizyta u nowej kosmetyczki czy inwazyjne zabiegi – nie przed maratonem. 

Naszym zmęczonym stopom przyda się delikatna pielęgnacja po maratonie, a nie na kilka dni przed nim! Dziś jest wtorek, jeżeli startujemy w niedzielę, to….dajmy sobie spokój z wizytą u pani kosmetyczki, zapiszmy się na przyszły tydzień – niech ratuje paznokcie!!!

Nowe czy wypróbowane?



·      Nikt przy zdrowych zmysłach nie pobiegnie w nowych butach, ale już w kwestii skarpetek zdarzają się szaleństwa

Po takiej ilości tekstów, opowieści każdy maratończyk wie, że w nowych butach się nie startuje! Tylko rekordzista świata może sobie pozwolić żeby ubrać nowe buty, z których wyjdą mu wkładki a on i tak wygra maraton (pamiętacie w zeszłym roku w Berlinie…) reszta będzie cierpieć na trasie, co przełoży się na gorszy czas….  

Nowe skarpetki - to niestety częsty pomysł maratończyków– czytamy etykietę, że świetne, że bez szwów, że oddychają…..kupujemy i ubieramy nowiutkie w dniu biegu. Co się dzieje na trasie zapamiętamy na długo, a to jak mogą wyglądać nasze stopy, gdy na mecie zdejmiemy buty można by nazwać krwawą jatką…. Startujemy w sprawdzonych i rozbieganych butach i skarpetkach!


Przypomina to trochę grę przygodową – unikamy pułapek żeby dobiec do mety z uśmiechem! Mam nadzieję, że nie natkniemy się na kolejne przeszkody….do zobaczenia w niedzielę!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa