27 kwietnia 2017

Kalenji dla biegaczy – nowości na wiosnę 2017

Wiosna z Kalenji będzie kolorowa! fot. D.Szymborska


Zerknęłam do szafy, o bluzeczka (z logo Kalenji), sprzed kilku lat – nasza drużynowa, w której biegłyśmy Ekiden – kolor nie sprany, zero rozciągnięć i do tego jakie miłe wspomnienia babskiej sztafety.

Dziś Decathlon pokazał trzy nowe kolekcje ubrań i akcesoriów biegowych. Pierwsza (najwięcej produktów, wiele przydatnych akcesoriów) adresowana jest do joggerów – czyli „tych co parku biegają”, druga dla tych co "się ścigają" (runners) i trzecia dla tych co "ultra i po górach" – trial.

Biegacie z telefonem, takim co ma rozmiar ½ formatu A5? Jak tak, to nie ma problemu bo ubrania mają wielkie kieszonki, ba jest nawet specjalny uchwyt na dłoń, dla tych co komórki z ręki nie wypuszczają – serio! 

Nie zdawałam sobie sprawy jak ważnym elementem dla wielu biegaczy jest telefon. Ja swój pakuję do specjalnej torebeczki, a w przypadku dłuższych biegów biorę starą Nokię, taką, z której można tylko dzwonić – ale wiem, że bateria wytrzyma tydzień! Jak się okazuje biegacz, a dokładniej jogger (70% truchtających osób Decathlon zalicza do tej grupy) musi mieć swój wielki telefon przy sobie!


Jest też oferta dla tych co lubią biegać z butelką wody w ręce – specjalny, wielokrotnego użytku uchwyt, albo mini plecaczek z miejscem na bidon.

Bardzo podobał mi się pokaz mody – modelkami i modelami byli pracownicy Decathlonu, ci którzy trenują bieganie!

Ideą marki Kalenji, z tego co usłyszałam, jest rzeczywisty wpływ klientów na produkty, które kupują! Firma wprowadza modyfikacje, zmienia i usprawnia zarówno odzież, buty jak i gadżety. Świetnym pomysłem jest też rezygnacja z pudełek, w które nie są pakowane produkty Decathlonu  - dzięki temu klient płaci o dwa złote mniej!

O jakości w stosunku do bardzo niskiej ceny to napiszę jak będę mogła coś więcej powiedzieć o używanych produktach. 

Najtańsze buty mają kosztować niecałe czterdzieści złotych, najdroższy model biegowych obecnie kosztuje ponad dwieście pięćdziesiąt,  bluzeczki i gadżety biegowe zaczynają się od niecałych piętnastu.


Największe wrażenie w czasie pokazu prasowego zrobił na mnie entuzjazm pracowników, to nie było udawane! Oni z dumą nosili decathlonowe ubrania i buty.

Słowo "wybieg" nabiera innego znaczenia....fot. D.Szymborska

Od najprostszych (i najtańszych) modeli do tych zaawansowanych technicznie fot. D.Szymborska

Do lasu, parku czy na bieżnię....fot. D.Szymborska

Filmiki z pokazu dostępne na Instagramie - TUTAJ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa