7 kwietnia 2017

Wiosenna wycieczka rowerowa – rady dla debiutantów kolarskich

Taki plan na jutro! fot. D.Szymborska


Pewno, że to zajmuje trochę czasu, tak chodzić po domu i kompletować wszystko, a potem to jeszcze ułożyć. Warto i to nie dla zdjęcia na Insta, tylko dla siebie, żeby sprawdzić czy o niczym się nie zapomniało.

Jutro będę miała przyjemność prowadzić wycieczkę rowerową, dlatego przygotowań więcej niż gdy jadę sama. Dla siebie to apteczki nie pakuję….

Dla tych co mają podobny, rowerowy plan na weekend, a dopiero zaczynają przygodę kolarską lista przydatnych rzeczy, gdy jedziemy szosą na dłuższą wycieczkę, taką krajoznawczą, gdzie zrobimy dużo kilometrów i np. zatrzymamy się przy sklepie spożywczym – stąd drobne pieniądze na liście niezbędnych rzeczy.

Oto moja lista, rzeczy, które warto ze sobą i na siebie zabrać/brać na wiosenną wycieczkę rowerową:


·      Kask - bez dyskusji – bezpieczeństwo i przepisy ruch drogowego
·   Okulary - inaczej tak wieje w oczy, na brzydką pogodę przydają się tak zwane szybki (których jeszcze nie mam, więc jak pada to jeżdżę też w okularach słonecznych)
·      Czapka pod kask – ciepło to już było tej wiosny
·      Buff – żeby się nie przeziębić, bo… patrz j.w.
·      Rękawiczki rowerowe – ja biorę z długimi palcami bo… patrz buff….i zimna wiosna
·      Bluzeczka kolarska – bo wygodna i ma kieszonki na plecach,
·      Odzież termiczna – bo….patrz buff
·      Getry długie – bo… patrz buff
·      Spodenki rowerowe – bo wygodniej
·      Skarpetki kolarskie – mimo, że schowane pod getrami to zawsze cieszy taki kolarski gadżet!
·      Ochraniacze na buty – bo…patrz buff
·      Wiatrówka – bo pogoda jutro zmienna ma być
·      Powerbank i kabelek do telefonu (i telefon oczywiście)– to dlatego, że moja komórka ma w zwyczaju padać i wymagać doładowania
·      Klucze rowerowe – oby się nie przydały
·      Dętka i łyżka – patrz j.w.
·      Pompka – patrz…klucze rowerowe
·      Licznik – bo miło wiedzieć jak się jechało,
·      Apteczka – to dlatego, że prowadzę grupę rowerzystek.
·    Bidon i jedzenie – tutaj pełna dowolność, plus z racji rodzaju wycieczki zatrzymamy się w sklepiku po drodze,
·      Dowód osobisty – tak na wszelki wypadek
·      Lampki – bo bezpieczniej i zgodnie z przepisami
·      Buty i rower i w drogę!!!!



To już wiadomo, dlaczego lepiej wszystko sobie przygotować, sprawdzić to wtedy rano można dłużej pospać!

Mam też mapę i zestaw dla uczestniczek wycieczki – mapa w woreczku strunowym, nie planuje, żeby któraś uczestniczka się zgubiła, ale zawsze dobrze wiedzieć gdzie się jedzenie! Dlatego objechałam trasę, zadbałam o zdjęcia z punktów, w których trzeba skręcić itp. żadna tam jazda na orientację – dobra mapa, profil trasy!

Lubię takie plany na weekend! Doczekać się nie mogę!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa