Musicie mi uwierzyć, że pod tym serem jest pyszne, zapieczone chilli con carne, bo nachos i sosy to widać... fot. D.Szymborska |
Tak, tak wiem, że Hiszpanie mają do Jemiego
wielkie pretensje o przepis na paelle. Inni uważają, że jego pomysły na dania z
różnych stron świata nie mają nic z klimatu, smaków z których powinny
pochodzić. Ja Jamiego bardzo lubię, szanuję jego przepisy, bo są zawsze na tip
top przygotowane, przemyślane, można się wiele nauczyć. Tak zaczynałam od tych
jego najprostszych, ale przecież nie od razu umiemy wszystko w kuchni…..
Do niedawna uważałam, że znam dobry przepis
(TUTAJ), teraz jestem przekonana, że zostanę przy tym „nowym”.
Jamie podaje to z ryżem, ja wolę z nachos,
zapiekanym serem, kwaśną śmietaną i guacamole.
Owszem przepis z tych czasochłonnych bo od
wejścia z torbami zakupowymi do kuchni do wyserwowania dania mijają dwie
godziny. Acha, przepis Jamiego troszkę zmodyfikowałam, bo mowy o serze i nachos
to nie było…
Składniki (6 solidnych porcji):
·
2 białe cebule (posiekane),
·
3 ząbki czosnku (zmiażdżone),
·
4 selery naciowe(drobno
pokrojone),
·
2 papryki (wycięte gniazda
nasienne i papryki pokrojone w kostkę),
·
2 marchewki (obrane i pokrojone w
kostkę),
·
1 łyżeczka chilli,
·
2 łyżeczki kuminu (startego w
moździerzu),
·
1 łyżeczka cynamonu,
·
puszka ciecierzycy (odcedzić),
·
puszka fasoli Kidney (odcedzić i
przelać wodą),
·
2 puszki pomidorów,
·
700g mielonej wołowiny,
·
pęczek kolendry (posiekane i
łodyżki i listki),
·
2 łyżki octu winnego,
·
oliwa do smażenia,
·
śmietana,
·
ser do tarcia,
·
nachos.
Przygotowanie:
Na oliwie podsmażyć warzywa, dodać przyprawy,
wszystko starannie wymieszać. Ja smażyłam na patelni bo tak było wygodniej,
potem przełożyłam do garnka i dodałam fasolę i pomidory. Następnie dodałam
mięso i ocet winny. Jamie radzi, że gdy sos jest zbyt gęsty to można właśnie w
tym momencie dodać trochę wody (czyli np. 200ml). Potem wszystko należy
doprowadzić do wrzenia i gotować przez godzinę, mieszając co pewien czas. Dla
mnie wersja zapiekana z serem i sosami jest najpyszniejsza.
wow, bardzo urozmaicony :) ja zawsze "serwuję" klasykę (zresztą dostępną na moim blogu :)).
OdpowiedzUsuńJemiego lubię za to co próbował robić dla szkół, coś zmienić, wprowadzić lepszego...
Z ciecierzycą? Jestem ciekawa jak smakuje:-)
OdpowiedzUsuń