12 lutego 2018

Kotlet po mediolańsku według nowojorskiego przepisu

Myślałam, że kotlet z chrzanem jest najlepszy, teraz uważam, że ten z czosnkiem i cytryną fot. D.Szymborska




Wydawało mi się, że kotlet z chrzanem oznacza szczyt pyszności w kotletowym świecie. 

Myliłam się, ten przygotowany na sposób mediolański, według przepisu z książki „Smitten Kitchen czyli Nowy Jork na talerzu” jest kotletem bliskim doskonałości!

Koniecznie trzeba go podawać z sałatą, najlepiej taką z koprem włoskim. Zacznijmy od pysznego przygotowania filetu z piersi kurczaka, bo kotlet tym razem jest drobiowy, a nie wieprzowy. O sałacie napiszę w oddzielnym poście, bo mam kilka pomysłów jak ją zmodyfikować....

Uwaga, trzeba sobie zarezerwować trochę czasu na gotowanie, chłodzenie kotletów itp. Dlatego przepis idealny na dzień wolny, albo spokojne popołudnie.

Składniki (4 kotlety):


·         2 filety z piersi wybieganego kurczaka,
·         ½ szklanki mąki,
·         1 białka z jajek od wybieganych kur i odrobina mleka,
·         2 łyżki czyli 45g musztardy Dijon,
·         2 ząbki czosnku (starte na tarce),
·         1 łyżeczka suszonego oregano,
·        1  łyżeczkiaświeżo startej skórki z cytryny (czyli starte 2cytryny),
·         1 ½ szklanki (80g) bułki tartej,
·         Oliwa,
·         Olej rzepakowy do smażenia,
·         Pieprz, sól.

Przygotowanie:

Filet z piersi kurczaka przekroić wzdłuż tak, żeby uzyskać 4 płaskie kawałki mięsa. Żeby nie musieć sprzątać całej kuchni, warto ułożyć folię spożywczą na mięsie i przez folie rozbić ją tłuczkiem. 

Dążymy do kotletów o grubości 0.5cm.

Doprawić mięso solą i pieprzem z dwóch stron.

Przygotować sobie 3 talerze głębokie, do pierwszego wsypać mąkę, w drugim wymieszać musztardę, białko, czosnek, oregano i skórkę z cytryny (połowę odlać, bo najlepiej obtaczać kotlety w dwóch partiach), do trzeciej miski nasypać bułkę tartą.

Kotlety obtocz po kolej w mące, mieszance musztardowe - tutaj wygodnie jest użyć pędzelka, bułce tartej. Ułóż na tacce i włóż do lodówki na minimum godzinę (autorka przepisu przekonuje, że można je przechowywać nawet 1 dzień w lodówce, tylko trzeba je wtedy starannie owinąć folią spożywczą).

Rozgrzać piekarnik do 150 stopni (w przepisie było 80 stopni, ale wtedy kotlety byłyby zbyt zimne).

Na dużej patelni rozgrzej olej. Tak by pokrywał patelnię do wysokości 0.5cm. Kotlety trzeba smażyć po 4 minuty z pierwszej strony i 3 z drugiej. Mają być złocisto brązowe. Następnie układamy je na papierowym ręczniku, i przekładamy do piekarnika na blachę wyłożoną folią aluminiową.

Podajemy z sałatką i ziemniakami.



4 komentarze:

  1. Na jak długo do piekarnika? przepis zdecydowanie do wypróbowania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas kotlety trafiały do piekarnika na czas smażenia kolejnej partii :)

      Usuń