30 marca 2018

Tajskie, zielone curry z kurczakiem, grzybami i groszkiem cukrowym


Takie zielone curry to mega pyszna opcja obiadowa albo kolacyjna! fot. D.Szymborska


Jak czytałam przepis to wiedziałam, że będzie smacznie, ale nie spodziewałam się, że aż tak! To było chyba najlepsze curry, które jadłam. 

Aromatyczne, orientalne w smaku. Do tego przygotowane od A do Z w naszej kuchni. Do gotowania wykorzystane zostały tylko dwa półprodukty, cała reszta jak np. zielona pasta curry zrobiona od początku do końca z podstawowych składników!

Owszem jest trochę „zabawy”, łatwiej by było nałożyć łyżkę gotowej pasty, ale nie o to chodzi w gotowaniu! Uwielbiam obserwować jak z kilku składników powstaje coś zupełnie nowego i najlepiej jak to jest super smaczne! Tak było w tym przypadku.

Według przepisu powinnam ze wszystkim uporać się w godzinę, ale jeszcze doszło gotowanie ryżu w mleku kokosowym. Zarezerwujcie sobie półtorej godziny w kuchni.

Przepis pochodzi ze strony www Jamie'go Olivier'a. Tak, tak wiem coraz częściej tam zaglądam….tak jak nie przypadło mi to w jaki sposób Jamie prowadzi swoją restaurację w Londynie (TUTAJ) tak mam wielkie zaufanie do jego przepisów. Jak na razie raz zaliczyłam nieudane gotowanie z jego przepisem, na…. kilkadziesiąt przygotowanych…. z perspektywy czasu zastanawiam się, czy to nie ja coś pokręciłam, bo jego przepisy są tak starannie napisane!
Składniki (3 porcje, dla bardzo głodnych osób):

Zielona pasta curry:
·         ½ pęczku kolendry,
·         Kawałek imbiru (wielkości ok 6cm),
·         4 ząbki czosnku,
·         4 szalotki,
·         Łyżka sosu rybnego,
·         2 łodygi trawy cytrynowej,
·         Łyżeczka kuminu,
Sos:
·         700g filetu z piersi wybieganego kurczaka,
·         2 łyżki oleju z orzeszków arachidowych,
·         100g suszonych orientalnych grzybów,
·         250g groszku cukrowego,
·         Puszka mleka kokosowego,
·         2 limonki,
·         Kostka bio rosołu z kurczaka (koniecznie kostka!).
Przygotowanie:
Do blendera wrzucić obrany czosnek, pokrojoną w duże kawałki szalotkę, miękką część trawy cytrynowej, kumin, kolendrę (razem z łodyżkami), obrany i starty na tarce imbir. Dolać sosu rybnego i zmiksować.
Przełożyć do miseczki.
Wrzucić suszone grzyby do wrzątku i namaczać minimum przez 15 minut.
Mięso z kurczaka pokroić w 2.5cm paseczki, rozgrzać na dużej patelni olej arachidowy. Usmażyć mięso, aż kawałki będą złociste. Przełożyć do miski.
Na tej samej patelni podsmażyć przez 5 minut grzyby. Zdjąć z patelni.

Podsmażyć przez 5 minut pastę curry, wymieszać starannie. Dolać mleka kokosowego (400ml) i 200ml wody. Wkruszyć kostkę rosołową. Wszystko odparować – 10-12 minut gotowania. Po zredukowaniu o połowę, dodać mięso, grzyby. Gotować przez kolejne 5 minut. Na sam koniec dodać pokrojony na pół i bez końcówek groszek cukrowy.
Wszystko starannie wymieszać.
Idealnie pasuje do ryżu, jak nie boimy się kalorii to do ryżu gotowanego w mleku kokosowym!

1 komentarz: