27 lipca 2018

Różowe wina na imprezę - najnowsza oferta Lidl

Różowa impreza tego lata fot. D.Szymborska
Tak samo jak uwielbiam lato, tak samo uwielbiam różowe wino. Lubię je do tego stopnia, że nie potrzebuję nawet gorącej pogody by wypić kieliszek rose.
 

Różowe punktuje u mnie za lekkości, niezobowiązujący kolor – nie trzeba dekantyzować jak czerwonego, nie trzeba doszukiwać się mineralności jak w droższych białych…można pić i uśmiechać się do siebie.

Rose bywa zdradzieckie, ale to jak w przypadku wszystkich win, kwestia ilości. Kieliszek, dwa orzeźwi, wszystko ponad może zakończyć się bólem głowy.
 

Lidl Polska zaprosił „branżę” i blogerów winnych na degustację – wina bułgarskie i rumuńskie.
 

Jak przeczytałam zaproszenie, to pomyślałam – nowe Sophie? Na samym początku degustacji usłyszałam, że nie będzie win słodkich, półsłodkich – tylko wytrawne. Szacunek! Na polskim rynku, gdzie według badań wina półwytrawne sprzedają się najlepiej, to ważna i edukująca decyzja. Jednocześnie 4 wina różowe to ukłon w stronę tych, co nie chcą by wino było: „kwaśne”, „cierpkie” itp.
 

Zatem 4 proste, różowe winna imprezowe to:


·     Melnik Nobile Rose 2017 Logodaj Winery, Nizina Tracka, Bułgaria,

·     Rose 2017 Varna Winery, Region Morza Czarnego, Bułgaria,

·     Cabernet Sauvignon Rose 2017 „La Origine”, Dealu Mare Muntenia, Rumunia,

·     Rose 2017 Viile Metamorfosis, Dealu Mare Mutenia, Rumunia.

Wszystkie wina z tej „kolekcji” są proste, owocowe, orzeźwiające. Co ważne z racji ich prostej budowy ciężko je zepsuć zbyt niską temperaturą podania.
 

Z 4 dobrych, budżetowych win wybieram to z Varny, jest zdecydowanie najdelikatniejsze, najbardziej eleganckie. To takie wino, które można podać zarówno na balkonowej imprezie jak i na eleganckiej kolacji na tarasie. Nadaje się na każdą okazję, delikatnie aromatyczne, ba nawet kolor ma z tych pięknych.
 

Jeżeli nie wiedziałabym, że ta butelka została zamknięta w bułgarskiej winnicy, opowiadałabym o włoskim charakterze tego wina. Serio.
 

Co do łączenia tych win z jedzeniem, to idealnie pasują do deserów słodkich  - wtedy będą je „odsładzać”. Nie bałabym się też połączeń z daniami makaronowymi, wreszcie jak to bywa z rose – ot tak do sączenia.
 

Teraz ważna informacja dla tych, którzy (jak ja) nie lubią jeździć od sklepu do sklepu i szukać wina – to z Warny można kupić przez Internet!
 

Dziękuję za zaproszenie na degustację, wina były ciekawe, miło odkrywać Bułgarię i Rumunię zamkniętą w butelkach pełnych wyraźnego smaku. Oczywiście są też wina bardzo (delikatnie mówiąc) proste, ale jak to bywa z dyskontach, takie też są potrzebne i też znajdą „amatorów” chociażby ze względu na przystępną cenę.
 

Bardzo szanuję decyzję o wyborze win wytrawnych! 
Wina degustowałam w restauracji Dyletanci, której Szef podał pyszne przystawki, niestety lokalu nie polecam bo klimatyzacja nie radziła sobie z upałami, a obsługa do miłych nie należała. A szkoda, bo takie pyszne jedzenie chciałoby się jeść w miłej atmosferze i chłodzie a nie duchocie, jak wczoraj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz