18 lipca 2018

Francuski klasyk – zupa cebulowa

Pyszna zupa, która smakuje nawet w upały fot. D.Szymborska


Przy stoliku obok grupa Japończyków, co rusz domawiająca frytki, zakochana para obok – jak słychać nie tak bardzo, bo ona nie pozwala jemu wyjadać sosu bagietką z jej talerza. 

Stoliki zajęte, gwarno. Do tego kraciaste obrusy, zapach czosnku i owoców morza. Wino w karafkach, obsługa miła, ale nie znająca menu. 

W karcie same klasyki – żabie udka, ślimaki, mule, ostrygi i moja zupa cebulowa.

Tak mała Francja przy Mokotowskiej. Jestem pod dużym wrażeniem jak francusko było w Bistro La Cocotte. Jakby tego było mało, ten niewielki lokal jest w bramie, ma kilka poziomów i mikroskopijny ogródek.
 
Z pierwszego piętra można zaglądać w okna innych pomieszczeń w kamienicy. Dość głośna muzyka i zdecydowanie rozbawieni goście to musi być koszmar dla mieszkańców tej „studni”.

Zamówiłam cebulową z serem i grzanką. Bardzo dobra zupa, gęsta, smaczna i pasująca do atmosfery.
Nie spodziewałam się, że w środku Warszawy mogę się poczuć jak we Francji. Co ważne we Francji przyjaznej tym, co nie mówią po francusku…

Czasem miło wybrać się kulinarną podróż bez konieczności opuszczania swojego miasta.

Cebulowa była miłą odmianą dla ramentów, udonów i innych azjatyckich zup, które ostatnio jem dość często.

Na blogu znajdziecie przepis na klasyczną cebulową - TUTAJ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz