23 maja 2018

Kurczak w Rieslingu z paloną brandy

Aromatyczne mięso, świetny sos i do tego ziemniaki - francuska kolacja! fot. D.Szymborska



Uwielbiam kuchnię francuską za masło i wino. Dokładnie taki jest przepis na to danie. Jak to bywa z kilkuskładniowymi przepisami – są proste, produkty tanie ale samo gotowanie wymaga sporo czasu.


Bazowałam na przepisie ze starej, dobrej książki kucharskiej, gdzie są śmieszne zdjęcia Francuzów w ortalionowych płaszczach i afro z lat osiemdziesiątych. Można się śmiać ze stylizacji, mody ale przepisy wypróbowane, starannie napisane i bardzo smaczne. Beverly Leblanc wie jak gotować i umie to przekazać.

Czas gotowania – 1.5 godziny (minimum).  

Niestety autorka nie podaje czasu gotowania, a szkoda, bo wtedy niekoniecznie porywałabym się na gotowanie takiej kolacji w tygodniu, gdy marzę o szybkim jedzeniu…


Składniki:

·         12 udek z kurczaka,
·         2 łyżki mąki (pszennej),
·         60g masła (niesolonego),
·         1 łyżka oleju (najlepiej słonecznikowego),
·          6 posiekanych dymek(biała część),
·         16 małych pieczarek (obranych, pozbawionych nóżek i pokrojonych w plasterki),
·         3 łyżki brandy,
·         500ml Rieslingu (musi być WYTRAWNY!),
·         250ml śmietany kremówki (czyli w kartoniku, najlepiej powyżej 30%),
·         posiekana natka z pietruszki,
·         sól i pieprz.

Przygotowanie:

Do woreczka foliowego (bez dziurek) wkładamy kawałki kurczaka, dosypujemy mąkę, sól i pieprz. Zamykamy torebkę i energicznie mieszamy. Dzięki temu mąka oblepi kurczaka ale nie będzie jej zbyt dużo. Wyciągamy kurczaka z woreczka, otrząsamy, odkładamy. 

W brytfance lub patelni o grubym dnie, roztapiamy 30g masła i łyżką oleju. Wkładamy  kurczaka i smażymy około 5 minut, tak by kurczak zbrązowiał, czynność powtarzamy z drugą stroną kawałków kurczaka. Najlepiej smażyć mięso porcjami tak by nie było problemu z przewracaniem na drugą stronę. Usmażonego kurczaka wyciągamy z brytfanki, wylewamy tłuszcz, wycieramy brytfankę ręcznikiem kuchennym. 

Roztapiamy 30g masła, gdy zacznie się pienić, to wrzucamy pokrojone pieczarki, dymkę smażymy około 3 minut (aż wszystko będzie brązowe). Zdejmujemy z ognia brytfankę. 

Ogrzewamy brandy w rondelku, zapalamy i takim płonącym alkoholem polewamy kurczaka w brytfance. Gdy znikną płomienie, stawiamy brytfankę na ogniu. To dla mnie najbardziej stresująca część tego przepisu, dlatego miałam przygotowaną pokrywkę brytfanki – żeby jak coś gasić brakiem dostępu powietrza płonący alkohol.

Dolewamy riesling, doprowadzamy do wrzenia, co pewien czas zdrapując z dna brytfanki to co się zbyt mocno przysmaży. Zmniejszamy ogień. Przykrywamy. Gotujemy około 45min do godziny. Sprawdzamy czy kurczak jest gotowy wbijając metalowy szpikulec (lub drewniany) – powinien się pojawić przezroczysty płyn. 

Rozgrzewamy piekarnik (do około 100 stopni). Wyciągamy kurczaka z brytfanki, układamy na żaroodpornym naczyniu, wstawiamy do piekarnika. 

Z brytfanki łyżką zdejmujemy tłuszcz – tak było w przepisie, choć u mnie tym razem tłustych oczek nie było.

Wlewamy do brytfanki śmietanę, mieszamy i doprowadzamy do wrzenia. Czekamy aż odparuje połowa sosu. Dodajemy trochę soli i pieprzu. Uwaga, wg przepisu zajmuje to chwilę, z doświadczenia wiem, że trzeba na przeznaczyć 10 albo więcej minut.

Nakładamy  kurczaka na talerze, polewamy sosem i posypujemy natką pietruszki.

Podawać z tłuczonymi ziemniakami i sałatami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz