8 maja 2018

NEON Streetfood Bar w Gdyni – polecam

Tajski bulion - pyszna zupa fot. D.Szymborska


Nie będę porównywać dań serwowanych w NEONIE z tymi podawanymi w Azji, z prostego powodu – jeszcze tak daleko na wschód nie dotarłam. To co mogę powiedzieć, że tam – to znaczy w NEONIE jest smacznie, ba nawet bardzo.

Ulica Abrahama w Gdyni przypomina klimatem krakowski Kazimierz – knajpka na knajpce i tłumy ludzi. Nie wiem czy wszyscy to turyści, ale z pewnością tutaj toczy się życie wieczorem!

Ulica Abrahama jest o tyle wyjątkowa, że przy niej gotuje dwóch uczestników z programu Top Chef! 

NEON to super klimatyczne miejsce, połączenie baru z klubem? Chyba to najlepiej opisuje atmosferę tego miejsca. Jest tłoczno, jest głośno, serwowane są dobre drinki i azjatyckie jedzenie.

Z czystym sumieniem mogę polecić zupę – idealna nocna przekąska. NEON mruga a my jemy taką zupę i wiemy, że dopiero wieczór się zaczyna!


Bardzo rzadko zamawiam drinki, bo zwyczajnie nie lubię nie wiedzieć ile alkoholu piję, nie przepadam też za tym wysokoprocentowym. W NEONIE wypiłam jeden nazywał się Kwaśna Marta i…..był super pyszny. Najpierw dopytałam się, czy pianka aby nie jest białkowa bo za takimi nie przepadam – była limonkowo cytrynowa i smakowała wybornie.

NEON to zdecydowanie jasne, mrugające szelmowsko lampkami miejsce w Gdyni. Jedyne co pozostawia do życzenia to czystość łazienki. Ja rozumiem, że to imprezowy lokal, ale…to można poprawić całą resztę utrzymać i jest po co do Gdyni wracać!

A menu krótkie, porcje małe ale bardzo smaczne. Po takim jednym pysznym drinku do wypicia czeka kolejnych 24 innych, choć pewno znajdą się i takie spoza karty…jednym słowem można wracać do NEONU i się nie nudzić…szybciej skosztujemy całego menu niż wypijemy wszystkie drinki!


Świetny drink! Pianka przepyszna...fot. D.Szymborska

Niezbędnik stołowy fot. D.Szymborska

1 komentarz: