Zdrowa kanapka dla jarosza


Nie mogę o sobie (jeszcze) powiedzieć, że jestem jaroszką, bo raz w tygodniu (czasem częściej, czasem rzadziej) jem mięso. Jednak zdecydowanie je ograniczyłam, na rzecz…ryb.

Niestety o dobre wędzone ryby jest bardzo trudno, te w supermarketach bardzo często są wędzone chemicznie a nie tradycyjnie dymem.

A to jest prosta i pyszna kanapka, tryb no waste włączony. Dorsz i kapusta z kolacji z poprzedniego dnia. Uwaga filet dorsza smażony na maśle (przez ciągłe polewanie ryby na patelni stopionym masłem) świetnie smakuje również na zimno.

Trudno tutaj podawać przepis, to bardziej o kompozycje smakową chodzi, o to, że kolacja świetnie smakuje na śniadanie!

Bagietka (podgrzana) + twardy ser żółty + kapusta kiszona + smażony na maśle dorsz + świeżo mielony pieprz = super kanapka!

Proste, pyszne i niewymagające zachodu danie - nic tylko wykorzystywać to co zostaje z poprzedniego dnia! fot. D.Szymborska

To co nie marnujemy jedzenia i cieszymy się dobrym, „pokolacyjnym” śniadaniem?

Jak coś to przepis na kapustę kiszoną znajduje się TUTAJ.

2 komentarze:

  1. jarosze nie jedza ryb ;)

    ale kanapka pyszna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sprawdziłam w słowniku, masz rację, nie wiem, dlaczego byłam taka pewna, że jarosz je ryby a nie, że to słowo oznacza to samo co wegetarianin! Dzięki za komentarz!

      Usuń

Copyright © On Egin Eta Topa