18 lipca 2017

Tapas w Sierra Nevada [FOTO]

Churros, tapas i jedna pizza jedzona na 2100m n.p.m. - wszystko pyszne....fot. D.Szymborska


Mam wielką słabość do tych małych przekąsek, do wielości smaków, do atmosfery, która panuje w barach tapas. Uwielbiam próbowanie co chwilę nowego dania „na jeden ząb”, przepadam za tematycznymi barami – tu się je tylko potrawy ziemniaczane, ci słyną z mięsa, u tych owoce morza. To wszystko czyni każdy wieczór wyjątkowym. 

Hiszpanom obce jest siedzenie w jednym barze, wychodzą wieczorem całą grupą (która często poszerza się o nowo poznane osoby) i chodzą od baru do baru….a w każdym tapas i kieliszek wina albo mini piwko (120ml)….i tak do rana, bo wtedy można pójść na kawę i zjeść wielką dawkę cukru w postaci ciasteczka - magdalenki lub churros.

W Grenadzie, a później w Sierra Nevada tapas były wyjątkowo pyszne, część dań to klasyka – przekąski dla zmęczonych pracą w górach, lub też zimne zupy dla zmęczonych upałem…. Inne to wariacje japońskie czy "fusion"...

Rzadko się zdarza, żebym mogła powiedzieć, że wszystko mi smakowało….ale tutaj tak było. Dla mnie hit to zimna zupa pomidorowa – gazpacho – z truskawkowym twistem, i gorąca grillowana cukinia podana jak japoński „mak” wypełniona sosem i smażonymi ziemniakami….

A tutaj po kolei co zwróciło moją uwagę i bardzo spodobało się mojemu żołądkowi…. kolejność przypadkowa....smak w każdym wypadku genialny.....


Deser - miętowy, bezalkoholowy "szocik" i Magalenki fot. D.Szymborska

"Mak" z cukini z ziemniakami, sosami i rybnym dodatkiem fot. D.Szymborska

Churros na śniadanie..... - już tęsknię....fot. D.Szymborska

Sałatka z awokado,tuńczyka, pomidorów - mam przepis od szefa kuchni - zrobię w domu!!! fot. D.Szymborska

O 8.30 wystartował górski maraton w ramach Ultra Sierra Nevada, o 8.45 zjadłam tost i wypiłam kawę - co za smak - wysokość 2400m n.p.m. fot. D.Szymborska

Jamon i sery, nie wiem czy potrzebna była oliwa, którą były polane bo sam smak taki cudowny...fot. D.Szymborska

Gazpacho z some sojowym - pycha! fot. D.Szymborska

Ziemniaki, boczek, cebula i wbite w to jajko....fot. D.Szymborska


Dorsz - obłęd smakowy fot. D.Szymborska

Krokiety - uwielbia wszystkie! fot. D.Szymborska

Gazpacho z truskawkowym twisem fot. D.Szymborska







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa