17 lutego 2017

Tawerna Rybaki – metamorfoza

Bardzo smaczne "drugie danie" - dorsz z patelni z frytkami i surówką - klasyka klasyki nad morzem! fot. D.Szymborska


Zerknęłam na blogu jest wpis z 2014 roku a na nim kwadratowa miska z zupą rybną i dorsz w grubej panierce, niestety nie ma przaśnych zdjęć wnętrza Tawerny, brakuje też opisu tego, jaki zapach unosił się w smażalni…jak łatwo się domyślić – ryby i frytek…a teraz? Teraz Tawerna Rybaki jest śliczna i jedzenie, które podaje jest dużo smaczniejsze.

Miejsce nie do poznania, czysto, schludnie, bardziej pachnie nowością niż smażeniną. Urządzona w stylu skandynawskim, jasne sale, wygodne krzesła, duże stoły. Dodatkowo Tawerna prowadzi teraz mini hotel, wszystko odnowione.

Sprzed lat zapamiętałam, że w Rybakach było zawsze bardzo tłoczno, teraz….nie, pustki to za dużo powiedziane, ale tłumów nie było. Może nowy, wyremontowany lokal zniechęca klientów? Może boją się, że będzie dużo drożej niż wcześniej – a nie jest, ceny z tych „normalnych” odpowiednich dla bardziej eleganckich smażalni. Wreszcie może, goście zapamiętali Tawernę inaczej i minęli ten nowoczesny, jasny budynek i poszli jej szukać dalej?


Czekadełko - ciepły chleb i pasta z makreli - świetny pomysł na podanie rybnego smarowidła,
tylko "puszka" niestety plastikowa....a jak wiadomo diabeł tkwi w szczegółach fot. D.Szymborska


Obsługa bardzo miło, karta niezbyt długa, można zjeść rybę w zestawie albo skomponować swój własny. Zupa rybna REWELACYJNA! Przez kilka dni nad morzem nie trafiłam na lepszą, a zaliczam się do tych co zawsze jedzą zupę rybną. Drugie danie – zamówiłam dorsza z patelni z domowymi frytkami. Dorsz świetny, usmażony w punkt, natomiast na domowymi frytkami kucharz musi jeszcze popracować. Super, że nie z mrożonki ale nie udało ich się przygotować tak by były chrupiące. Surówka – dobra, czy kupna i z „wiadra” to nie wiem, ale doprawiona świetnie.

Przepyszna zupa rybna, jak dla mnie najlepsza w Trójmieście fot. D.Szymborska


Co ważne zimą, gdy stołujemy się w smażalniach, nie trzeba wietrzyć płaszcza czy oddawać kurtki do pralni chemicznej! Piszę o tym, bo czasem rybka tania i dobra ale jak doliczymy koszt pralni to już nie jest tak „korzystnie”….


Lubię takie zmiany na dobre, nowoczesne i smaczniejsze. Troszkę się klimat zgubił i nazwa Tawerna mniej pasuje ale myślę, że dobra muzyka, najlepiej na żywo i atmosfera tawerny wróci…..

1 komentarz:

  1. Jeśli polecasz to muszę się tam wybrać, ale jeśli mam być szczera to dawno ryb nie jadłam :D

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa