15 listopada 2016

Dlaczego warto zrobić kurs pierwszej pomocy?

Obym więcej nie musiała korzystać z wiedzy z kursu pierwszej pomocy.... fot. D.Szymborska


Żeby mieć śliczny dyplom-wizytówkę w portfelu? Pewno też, ale bardziej żeby komuś pomóc w sytuacji krytycznej. Przekonałam się o tym wracając samolotem do Warszawy.

Jestem z tych co wsiadają do samolotu, rozpuszczają włosy (bo wygodniej niż w upiętych), zamykają oczy i zasypiają, jak dobrze pójdzie to śpię jeszcze przed startem. Idealny pasażer dla obsługi – wsiada, pas zapina i się nie rusza i nic nie chce przez cały lot! Dokładnie tak zrobiłam wczoraj. Poczekałam, aż miejsce przy oknie zajmie miła blondynka przypominająca jedną z postaci z Muppetów, i zasnęłam. Obudził mnie dźwięk spadającej ciężkiej walizki, jak pomyślałam. Niestety nie był to niczyi bagaż, tylko pasażer z rzędu przede mną stracił przytomność i upadł w przejściu samolotu.

Zadziałały godziny szkolenia, sprawdziłam, czy oddycha, zawołałam pomoc – konkretnie najbliższą stewardesę, zadbałam o bezpieczeństwo, żeby nikt pana nie nadepnął, albo nic na pana nie spadło. Poprosiłam stewardesę, żeby tak jak w filmach przez radiowęzeł samolotowy zapytała się: „czy leci z nami lekarz”. Leciał. W międzyczasie zapytałam się pasażera czy bierze jakieś leki, jak ma na imię. Pojawił się doktor, który też miał bilet na ten lot. Szybko powiedziałam co wiem.


Niby dużo nie zrobiłam, ale wykorzystałam wszystko czego mnie uczono na kursie. Uff. Potem nie było już tak wesoło – brak procedur, zagubione stewardesy, 45 minut czekania aż pana wywiozą z samolotu (nie medycy tylko obsługa naziemna), po 50 minutach od zdarzenia usłyszeliśmy sygnał karetki. Mam nadzieję, że pasażer przeżył, bo widząc brak zorganizowania w samolocie, a przede wszystkim brak wsparcia ze strony ratowniczej na lotnisku trzeba być zdrowym żeby przeżyć lot!

Obym więcej mojej wiedzy nie musiała wykorzystywać….co nie zmienia faktu, że w 2018 powtórzę szkolenie, bo warto sobie przypomnieć jak trzeba się zachowywać w sytuacjach kryzysowych.


Cieszę się, że WOŚP szkoli z pierwszej pomocy, im więcej osób dowie się jak reagować gdy coś złego się dzieje, tym bezpieczniejsi wszyscy będziemy! To tak działa, kursu nie robimy dla siebie tylko dla innych, a to właśnie ci inni robią dla nas!

2 komentarze:

  1. Mimo, że jestem niepełnoletnia, jestem już po 3 kursach, mam 3 certyfikaty i oprócz tego byłam na zawodach ratownictwa medycznego, w których miałam okazję uczestniczyć! Świetna sprawa!
    W wolnej chwili zapraszam do mnie na bloga liczę, że zostawisz po sobie jakiś ślad :* http://vickyemikor.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za komentarz, kolejny z linkiem odsyłającym zostanie usunięty, bo nie uznaję reklamy innych blogów na moim. Pozdrawiam serdecznie!
      Dota

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa