19 listopada 2016

Kultowa wydma pod Warszawą czyli jak trenować w Falenicy - PORADNIK

Bez filtra, dziś tak ślicznie było i zaczęło padać jak skończyliśmy trening fot. T.


Tak, tak teraz to już jest kultowa. Jeszcze kilka lat temu nie było znaków, nie było problemu z parkowaniem, kto wiedział to biegał, kto nie to cierpiał na podbiegach maratońskich. Dopóki nie było znaków „zwiedzałam” wydmę różnymi ścieżkami, cóż niby „prosta” trasa ale ja to potrafię się zgubić.

Wczoraj odebrałam numer startowy to….dziś trzeba było sprawdzić czy nic się nie zmieniło. Przybył bar, serio, w środku nie byłam bo trenowałam ale jest drogowskaz jest nowe miejsce!

Oj, zerknęłam na dwa początkowe akapity, hermetyczny język, opis miejsca, które ci co trenują lata znają świetnie, a ci co zaczęli? No właśnie każdy kiedyś zaczyna dlatego teraz będzie ściągawka: jak dojechać? Jaka trasa? Jaki stopień trudności? Pytań dużo. To po kolei.

Jak dojechać?

Tak wygląda trasa każdej pętelki - zrzut z zegarka



·      Autem – do szkoły przy Walcowniczej (mało miejsca do zaparkowania), albo Bartoszycką do końca (parking przed kościołem i szkołą), można też spróbować podjechać do samego początku trasy biegowej do ulicy Przełęczy,
·      Pociągiem – stacja Falenica, wyjść z dworca i kierować się w lewo w stronę Bazarku i centrum handlowego Fala, czyli iść do końca ulicą Walcowniczą i minąć szkołę po prawej stronie,
·      Rowerem – dziś wiedziałam biegacza przypinającego rower do tablicy informacyjnej i ruszającego na trasę.

Trasa?

W 2013 medal był w kształcie trasy fot. D.Szymborska


Wytyczona niebieskimi znakami, świetnie oznakowana. Na samym początku jest mapa wydmy. Trasa wytyczona jest na 10 kilometrów czyli TRZY pętle. Oznaczenia kilometrów – co jeden dla całego dziesięciokilometrowego dystansu. Trasa jak na warunki płaskiego Mazowsza całkiem wymagająca. Jedna pętelka ma 7 podbiegów o różnej długości i stopniu nachylenia. Nawierzchnia zmienna, piasek, ściółka leśna, stosunkowo mało błota i kałuż – bo trasa biegnie wydmą. Zimą bywa trudno – z racji coraz większej ilości biegaczy, coraz rzadziej jest „nieprzebiegnięta”, bywa oblodzona ale też idealnie zmrożona co sprzyja szybszemu bieganiu i lepszym czasom na zawodach.

Zawody?

Kultowe – Zimowe Biegi Górskie – 3 trasy: jedna, dwie i trzy pętle. Zapisy rozchodzą się jak ciepłe bułeczki, będzie jeszcze dogrywka, bo z pewnością nie wszyscy, którzy się zapisali dotrą do sklepu i zapłacą wpisowe.  Zawody z tych z historią i małymi zmianami: ręczny pomiar czasu, czekanie na wyniki, bufet w szkole i te same twarze od wielu lat! Z racji olbrzymiego zainteresowania w ciągu kilku ostatnich lat – przybyła szybka dyszka i zmieniły się czasy startu – nie wszyscy na raz tylko falami w zależności od dystansu. Więcej TUTAJ

Treningi?

Dziś jeszcze nie sprawdziłam ale trzeba będzie zobaczyć co wydmowy bar ma do zaproponowania biegaczom...fot. D.Szymborska


Ciężko o lepsze miejsce do ćwiczenia siły biegowej. Do tego nie jest to ten sam podbieg wbiegany wielokrotnie tylko urozmaicona trasa. Dziś na trasie spotkałam biegacza z kijkami – gdzieś trzeba ćwiczyć zbiegi. Jak się mieszka w płaskim regionie to trzeba wykorzystywać to co jest w pobliżu, a falenicka wydma jest blisko, ma wytyczoną trasę i pozwala na solidny trening.


Relacje z zawodów TUTAJ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa