16 listopada 2016

„Kuchnia Polska według Karola Okrasy” czyli książka z Lidl’a

Kolejna książka w kulinarnej biblioteczce, która wymaga gruntownego przeglądu, ale zanim minimalizm dotrze do książek kucharskich najpierw muszę uporządkować beletrystykę i pozycje naukowe.....fot. D.Szymborska


Przeczytałam, ba nawet zauważyłam „swój” przepis – dowód na to, że w kuchni myślimy podobnie (ten na buraki w plasterkach z serami i zieleniną).

Piękne zdjęcia pooglądałam, rogi pozaginałam (tak, znów nie mam karteczek samoprzylepnych) i zerknęłam co się u mnie gotuje. Cóż. 4 obiady naraz, bo tydzień pełen roboty, treningów, wyjazdów. Po lewej sos meksykański (mięso mielone z udźca z indyka/cebula/papryka/kukurydza/fasola/pomidory/kumin/kolendra/limonka) po prawej sos włoski (mięso mielone z udźca z indyka/cebula/oliwki/boczek/seler naciowy/pomidory/bazylia/oregano). Takich przepisów nie ma w książce Lidla, jest za to kilka ciekawych, nowych, które zamierzam wypróbować.


Sama książka, pięknie wydana, śliczne zdjęcia, starannie napisane przepisy – co do proporcji i opisu to na razie nie mam zdania, bo co innego książkę przeczytać a co innego z niej gotować.

Niestety Lidl jak to ma w swoim zwyczaju nie docenia fotografów, grafików, redaktorów, korektorów. W publikacji nie znajdziemy ich nazwisk, nie ma też informacji o tym gdzie książka została wydrukowana. Nie lubię takiego podejścia, pewno, że osoby zaangażowane w przygotowanie tej książki wiedziały na co się decydują, bo z pewnością to wszystko było w umowie, ale ja zwyczajnie lubię wiedzieć kto się napracował nad zdjęciami, kto złożył tekst, wreszcie kto wyłapał literówki.

Tym co mi się w książce podobało to zaproszenie innych osób do wspólnego polskiego gotowania, tym sposobem znalazły się tam przepisy wegańskie, gratki dla myśliwych czy regionalne potrawy. Jednym słowem jest z czego wybierać.

Kuchnia Polska według Karola Okrasy, Lidl

O restauracji Karola Okrasy pisałam TUTAJ

O warsztatach z Karolem Okrasą można przeczytać TUTAJ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa