4 listopada 2016

Videoanaliza pływania – warto!

Kto chce zostać gwiazdą filmików podwodnych? co? fot. D.Szymborska


Filmik na basenie? TAK! Nie namawiam do żadnego wyzwania, czy innych internetowych łańcuszków. Ot wiem jak bardzo pomaga jak zobaczymy siebie płynącego. Przypomina to zderzenie dwóch rzeczywistości – tej, którą mamy w głowie – czyli nasze wyobrażenie vs rzeczywistość czyli Phelps lub LaRoche versus raniona harpunem orka walcząca o życie.

Po pierwsze, nie na każdym basenie można być filmowanym, czasem potrzebne jest specjalne oświadczenie, że to tylko my będziemy na filmiku, w inny wypadku jest to zabronione przez regulamin pływalni. Dlatego warto wcześniej się dowiedzieć jakie zasady panują na „naszym” basenie.

Po drugie – kamera – oczywiście najlepiej by była wodoszczelna, GoPRO świetnie się do tego nadaje, ale jeżeli nie dysponujemy niczym co można zanurzyć w wodzie, to lepiej mieć filmik „z lądu” niż nic.

Po trzecie – te same ujęcia – dzięki temu będziemy mogli np. po miesiącu lub dwóch porównać nasze postępy, poprawiać błędy w technice.

Po czwarte – fachowa pomoc – warto pokazać filmiki pływackie instruktorom, trenerom, to oni pomogą nam zauważyć nasze błędy, a co jeszcze ważniejsze doradzą ćwiczenia by ich się pozbyć!

Naszego operatora poprośmy o to by:


a)    jeżeli filmuje nas komórką to nie ustawiał obrazu w pionie – to dobre na „snapa” a nie do analizy naszego pływania,

b)   jeżeli używa GoPRO, żeby upewnił się, że wie co obejmuje kamera i nie „wpycha” palców w obiektyw,


c)    by pamiętał, że do analizy naszego pływania przydadzą się następujące ujęcia:

a.     z góry ze słupka – pokazujące nasz ruch rąk i nóg – gdy napływamy i odpływamy,

b.     nasze nawroty,

c.      warto sfilmować zawodnika jak płynie na najbliższym brzegu torze, idąc w jego tempie,

d.     gdy dysponujemy kamerą wodoszczelną zadbajmy o ujęcia – jak napływamy, jak odpływamy od słupka, z boku (z dwóch stron).

Potem zostaje już tylko oglądanie, analizowanie i porównywanie. Jeszcze jedna techniczna uwaga, z racji czasu potrzebnego do zgrywania, przetwarzania filmików ujęcia 20 sekundowe, które potem można oglądać poklatkowo w zupełności wystarczą.


Na co zwracać uwagę, gdy sami oglądamy filmiki z pływania: na ustawienie ciała w wodzie, na to jak pracują nasze ręce i nogi, czy oddychamy na dwie strony…Dlatego najlepiej oglądać filmiki z „fachowcami”, którzy na pewno zobaczą więcej niż my, którzy zwracamy uwagę również na brzuszek, mięśnie czy to czy w kostiumie albo kąpielówkach nam „do twarzy”….

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa