8 października 2015

Miód, nie tylko dla Kubusia Puchatka

Z kwiatka do ula, z ula do słoika - czyli droga mojego miodu fot. D.Szymborska


Kubuś Puchatek zrobiłby wszystko, po to by dostać baryłkę miodu. Muszę się przyznać, że trochę mu się nie dziwię, bo też bardzo lubię miód…

Miód powstaje przez przetwarzanie nektaru kwiatowego z roślin miododajnych Rośliny miododajne, to takie, które mają kwiaty barwne i wonne, czyli takie, które zainteresują pszczoły.

Na rynku dostępne są różne miody, ich skład zależy od tego jakie rośliny kwitną w danym okresie, i tak miód gryczany powstaje z nektaru z kwiatów gryki, które zainteresują pszczoły.

Jak tylko jestem na wsi to robię zapasy miodu, kupuję od pani pszczelarki, która ma swoje ule. Bywa, że nie ma nic do sprzedania – pszczoły zmęczone albo niezadowolone z suszy i miodu brak. Zdarza się, że czymś się zatrują, bo rolnicy wciąż pryskają nawozami, nie zawsze zgodnie z zaleceniami. Pszczelarka przekonuje, że pszczoły są bardzo mądre, brudnej wody się nie napiją – jak w płynącym opodal strumyczku są jakieś zanieczyszczenia to pszczoły polecą dalej, ale tam pić wody nie bęą.

Miód to węglowodany. Glukoza w miodzie to około 34%, fruktoza 39%, jest jeszcze maltoza – 7,3%.  Smak i kolor miodu zależy od kwasów organicznych i olejków eterycznych, które pochodzą z nektaru, czyli tych kwiatów na których siadają pszczoły. Jakby tego było mało w miodzie znajdziemy również białko – enzymy, które pochodzą z gruczołów śluzowych pszczół.


Słodko, słodziej, miód fot. D.Szymborska


Eksperci i pszczelarka twierdzą, że najłatwiej odróżnić jest miód naturalny od sztucznego sprawdzając czy widoczne są ziarenka pyłków z roślin. Miód naturalny zawiera mikroelementy (potas, chlor, fosfor, magnez, wapń, żelazo, mangan, kobalt), witaminy (A, B1, B2, B6, B12 i C).

Pyszny miód zawiera około 300kcal na 100g czyli sporo. Dobra informacja jest taka, że ciężko zjeść 100g miodu „na jeden raz”.

Ja miodu dodaję do owsianki, jaglanki, czasem przygotowuję sobie napar cytrynowo/imbirowo/miodowy. Czasem miodem zstępuje cukier, który ma być składnikiem jakiegoś przepisu.

Dziś pszczoły były spokojne, jesienne słońce grzało pomalowane na różne kolory ule. A słoik miodu trafił do szafki, przyda się, teraz gdy jest chłodniej!

Sportowcy uwielbiają miód, mój były trener biegania, zjadał taki duży litrowy słoik w tydzień, twierdził, że karmi swoje mięśnie. Był to duży skrót myślowy, ale zbyt dużo się nie mylił bo z racji tak dużej zawartości cukrów, miód podnosi poziom glikogenu w organizmie.


Wreszcie kwestia etyczna związana z miodem, znajome weganki twierdzą, że miodu nie należy jeść bo zabiera się pracę zwierząt jakimi są pszczoły…. Weganką nie jestem, słoik ze wsi przywiozłam i cieszę się z zakupów!

6 komentarzy:

  1. Miodzik jest zdrowy, tak twierdzi znajomy pszczelarz, który na jednym z blogów sobie trochę z weganką popolemizował, bo straszne bzdury powielała. Bez pszczelarzy najprawdopodobniej pszczółek by było dużo mniej.
    Przed każdym biegiem staram się na śniadanko zjeść małe co nie co, byleby nie być jak Puchatek ;)
    A o akcji Greenpeace "adoptuj pszczołę" słyszałaś? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze żadnej pszczoły nie adoptowałam, ale pamiętam kreskówkę o pszczołach, gdzie łopatologicznie było pokazane, co się stanie na świecie jak pszczoły przestaną latać z kwiatka na kwiatek :)

      Usuń
  2. chciałabym zdementować, że ciężko jest zjeść 100 g miodu na jeden raz ;)

    ostatnio zrobiłam sobie inkę z kakao, cynamonem i miodem. pyszności <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzadko jem miód, ale w okresie jesienno zimowym staram się go jeść jak najwięcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to smacznego:) sprawdź czy jest naturalny :) bo karmić się innym to nie ma sensu :)

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa