2 marca 2017

AAAA to już mniej niż 100 dni do Enea 5150 Warsaw

Teraz już jest mniej czasu....aaaaa fot. D.Szymborska


Na zegarze już 99 dni… jak ten czas leci, pamiętam nerwowe klikanie żeby zdążyć się zapisać na zawody. Radość z wydanych pieniędzy – to znaczy, że jestem na liście, a dziś? 

Czas biegnie, płynie i jedzie nieubłaganie! AAAAA!

To co można zrobić przez 99 dni do startu w zawodach?

Po pierwsze, zacząć trenować.
Brzmi śmiesznie, gdy roztrenowanie zakończyliśmy w październiku, a teraz mamy naprawdę pokaźne objętości treningowe. Mniej śmieszne jest to dla tych, którzy zapisali się, opłacili i….nic. Treningi same się nie zrobią, przez 99 dni, no właściwie już tylko 98 bo dziś to już koniec dnia…..można znacznie podciągnąć swoje umiejętności i popracować na kondycją.


Po drugie, zadbać o siebie. Tak, tak bo jak już do nas dotrze jak mało czasu zostało to, możemy rzucić się bezmyślnie do trenowania, a tak najłatwiej o kontuzję. Panika nie jest dobrym doradcą! Dlatego trener, klub i spokojne (czasem wręcz nudne) trenowanie przyniesie najlepsze efekty!

Po trzecie, organizacja. Teraz jeszcze można sobie wszystko przygotować: wypożyczyć piankę (a bardziej „zaklepać” dany model na określone daty), lub kupić sobie nową – teraz jest czas basenowych testów. Spokojnie można upewnić się, że mamy na czym pokonać część kolarską – dokupić, doinwestować lub po prostu oddać do serwisu swój rower. Wreszcie pod słowem organizacja kryje się rezerwacja hotelu, zaplanowanie dojazdu itp. przecież w IM5150 nie sami warszawiacy startują!

Po czwarte, motywacja. Zegar będzie sobie stał przed Pałacem Kultury, cichy, spokojny, tylko cyferki będą się zmieniać…. Przechodząc obok można zerknąć ile czasu nam ZOSTAŁO. Motywacją do rzetelnego trenowania jest informacja, ile dni czyli treningów nam zostało do startu. Ups, treningów będzie mniej bo: regeneracja, starty w innych zawodach itp….czyli nic tylko zabierać się do „roboty”!


Po piąte, sezon i szczęście. Dla wielu osób warszawskie 5150 będzie pierwszymi zawodami w sezonie! Jeszcze przed szkolnymi wakacjami, które w Polsce są okresem startowym, będzie okazja by się pościgać, albo z innymi albo z samym sobą! Taki sprawdzian wielu się przyda, pozwoli sprawdzić nad czym jeszcze trzeba popracować w sezonie. A szczęście i satysfakcja będzie na mecie, to przecież 5150…czyli na szczęście dystans olimpijski przed nami….

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa