15 marca 2017

O dobrym jedzeniu. Opowieści z pola, ogrodu i lasu

Piękna i mądra książka o polskim jedzeniu fot. D.Szymborska


Najgłupsze (niestety) książki pseudo kucharskie mają taki PR, że ciężki ich nie zauważyć, a taka ciekawa książka o powstawaniu jedzenia przechodzi zupełnie bez echa.

Nie ma w niej zdjęć, przepisów jest za to wywarzona i spokojna opowieść o tym jak mogłoby albo może wyglądać zdrowe jedzenie w Polsce.

Właśnie, nie jest to przedruk, tłumaczenie, to polskie rolnictwo, rybołówstwo jest głównym bohaterem tej książki.

Agata Michalak przygotowała solidną dawkę eko/bio wiedzy, po którą naprawdę warto sięgnąć.

Miło było znaleźć w tekście nazwiska osób, które znam i szanuję, których wkład w zdrowsze jedzenie jest naprawdę sporty, Michalak podzieliła książkę na kilka rozdziałów, każdy jest bardzo ciekawy.

Dla mnie najbardziej interesujący był ten poświęcony zbożom i ziarnom. Z doświadczenia wiem, że pieczenie chleba wciąga, najpierw samo hodowanie zakwasu jest wyzwaniem, potem jak zauważa autorka, zaczynamy szukać dobrych mąk, a stąd to już krok to jeżdżenia po Polsce w poszukiwaniu młyna, który zrobi dla nas tą najwłaściwszą. Podobała mi się też część poświęcona rybom, nie wiedziałam, że tak łatwo można poznać, który pstrąg miał dobre życie, a który ścierał sobie płetwy w betonowym zbiorniku.


Niestety mam takie poczucie, że książka jest już dla tych przekonanych do zdrowego jedzenia, ci, którzy kupują plastikowe pomidory i napompowane kurczaki nie sięgną do „opowieści”, nie ma w nich dramaturgii, nie ma sensacji. Owszem są celebryci, ale znów tacy doceniani przez tych, którym zależy na świetnej jakości jedzenia, może Amaro czy Łapanowski z racji telewizyjnej kariery będą bardziej rozpoznawalni, reszta niestety nie. A są to osoby, która zmieniają polską, kulinarną rzeczywistość.

Wydaje mi się, że nawet gdy uważamy siebie za osoby, które „wiedzą co jedzą” to przeczytanie tej książki będzie przydatne. Zawsze można się czegoś nowego  nauczyć, zwrócić uwagę na kolejne szczegóły dzięki, którym to, co trafi na nasz talerz będzie świadomym wyborem konsumenta, któremu zależy na mądrych zakupach żywieniowych!

Bym zapomniała, książkę pięknie wydało Czarne, to może być świetny prezent „na ekologicznego zajączka”!


O dobrym jedzeniu. Opowieści z pola, ogrodu i lasu, Agata Michalak, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2017

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa