![]() |
Domowy, razowy chleb a na nim pasta z makreli i jajek - najprościej, najpyszniej! fot. D.Szymborska |
Z sałatkami, pastami czy tapenadami jest tak, że nie przygotowuje
normalnych porcji, tylko takie dla „armii” głodnych. W efekcie, albo obdarowuje
znajomych albo jemy w domu dość monotonne kolacje/śniadania. Za każdym razem
wydaje mi się, że jak użyję mniej składników to będzie „za mało”. Bardzo nie
lubię wyrzucać jedzenia, tak jak w przypadku innych dań udaje mi się wyliczyć
odpowiednie porcje, tak dodatki do kanapek są wciąż dla mnie wyzwaniem!
Przepis na wielką porcję pasty kanapkowej, przez wielką rozumiem ilość
wystarczającą do nasmarowania minimum 20 kromek chleba….
Składniki:
·
Makrela wędzona – 250g samego
mięsa, wszystko przez to, że obecnie ciężko jest kupić dobre wędzone ryby,
niestety często chemia wygrywa z dymem a to odbija się na smaku i jakości ryby,
dlatego jak już uda mi się zobaczyć „prawdziwą, wędzoną rybę” to kupuję minimum
dwie, a czasem trzy, bo też się zje….
·
4 jajka od wybieganych kur (bo
innych u nas w domu nie ma), ugotowane na twardo,
·
majonez – może być domowy, jak
mamy czas, albo kupny jak się śpieszymy
- 6 łyżek,
·
sól i pieprz.
Przygotowanie:
Makrele starannie obrać ze skóry, pozbyć się ości, małe kawałki
rozgnieść widelcem. Jajka ugotowane na twardo pokroić drobniutko, wymieszać z
rybą, dodać majonez i doprawić do smaku. Jeżeli wiemy, że pasta będzie stała w
lodówce (2 dni spokojnie „wytrzymuje” to uważajmy z dodatkiem soli, lepiej
dosolić przed podaniem następnego dnia niż zastanawiać się co zrobić z miską
przesolonej pasty makrelowej.
Na blogu jest też przepis na bardziej wiosenną pastę – wystarczy dodać
jeszcze szczypiorek – TUTAJ.
Komentarze
Prześlij komentarz