23 marca 2017

Bike&Cook – książka kucharska dla kolarzy?

Piękna okładka...fot. D.Szymborska


To może zacznę od rzeczy dobrych…. kolor „celeste” na okładce, miło połechta każdego cyklistę, który uwielbia Bianchi, piękne, czarnobiałe zdjęcia pokazujące kolarstwo, które się cudownie ogląda...

Książka kucharska to coś więcej niż blog kulinarny, tak jak widzę miejsce w Internecie na notkę o świetnej owsiance, super kanapce, tak w czymś co w podtytule ma „kulinarny poradnik rowerzysty”  przepisu na krewetki grillowane uważam, za smutno śmieszny zamysł. Dwie linijki – rozgrzać patelnię grillową, opiec krewetki, posypać solą. Serio. Strona 225. To nie żart. Owszem ładne zdjęcie trzech grillowanych krewetek obok, podane kalorie i tyle. 

Na razie czytałam, nie gotowałam, tak jak wstęp ciekawy, tak potem przepisy albo w stylu tych "krewetkowych" albo takich, w których pojawia się niewymieniony składnik w treści przepisu...

Czepiam się? Nie po prostu jak zobaczyłam piękną okładkę i tytuł "Bike&Cook" to oczekiwałam super przepisów, przypomniało mi się jacy kucharze gotują dla teamu Sky, zacierałam ręce na super kolarsko-kuchenną przygodę. A w książce cóż…pocieszam się, że może „ryżoklejki” okażą się takim hitem, że przyćmią całą zupełnie zwyczajną resztę. Bo jeszcze ich nigdy nie przygotowywałam.

Jest jeszcze opcja, że książka jest adresowana do młodzików i młodziczek, które mają dość pierogów babci i mielonych mamy i chcą zacząć gotować – takie „nastolatki gotują i jeżdżą na rowerze” – to wtedy i owszem przyda się. Będzie się z czego nauczyć, że omlet może występować w wielu wersjach, że kasza jaglana jest dobra…

W wolnej chwili zrobię „ryżoklejki”, tym bardziej, że pogoda (w końcu) zaczyna sprzyjać rowerowaniu na dworze, a nie w dużym pokoju przed telewizorem. Tak wiem, że nie ma złej pogody są tylko źle ubrani cykliści, ale ja się zaliczam do tych źle ubranych, więc jak zimno i pada to trenuję w domu.


Bike&Cook, Kulinarny Poradnik Rowerzysty, Jagoda Podkowska, Marta Kekusz, Tomasz Kołodziejczyk, Zdjęcia Agnieszka Murak, Wydawnictwo Filo, Warszawa 2017

2 komentarze:

  1. Kupiłaś!
    Ale czytam, że to raczej nie hit dla rowerowców...
    No cóż, szybkie przepisy, bo w sumie jeździcie szybko! Czasu na gotowanie mało,Ha ha...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale szybkie przepisy nie muszą być złe, dla mnie świetnym przykładem jest pomysłowość Jamie'go. Ostatnio znów gotuję jego 20minutowe dania i jestem (jak zawsze) zachwycona! A dla kolarzy potrafią gotować gwiazdkowi szefowie kuchni....nic to trzeba szybko jeździć, co do tego masz w 100% rację!

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa