30 marca 2017

Dyskontowe gotowanie czyli „Rodzinna kuchnia Lidla”

40 smacznych i bardzo prostych przepisów!


Przy okazji poprzedniej publikacji Lidl’a dopytywałam się kto zrobił takie piękne zdjęcia, napisałam nawet do agencji PR, która reprezentuje dyskont. Dowiedziałam się, że jest to publikacja reklamowa, pozycja nie ma numeru ISBN, czyli tak naprawdę nie jest książką, a nazwiska fotografów nie są publikowane. Dokładnie tak samo jest z „Rodzinną kuchnią Lidla” – piękne zdjęcia, starannie przygotowane przepisy, do tego śliczne obrazki znajdziemy w tej „nie-książce” kucharskiej.

„Rodzinna kuchnia Lidla” to zbiór bardzo prostych przepisów. Nie wymagają specjalnych sprzętów kuchennych, nie potrzebne też są jakieś wyjątkowe umiejętności, ot wystarczy mieć kilka garnków, patelni i ostry nóż i można przygotować to co poleca Okrasa, Ładocha i Małecki.

Podoba mi się zamysł publikacji – pokazanie, że gotowanie może być proste, że nie trzeba sięgać po półprodukty. Myślę, że w czasach gdy jedzenie bywa „plastikowe” taki przepis na przykład na „chrupiącego owsianego kurczaka” może być świetną i prostą alternatywą dla wizyty w fast foodzie!

Ten kto dużo gotuje może prychnąć – po co takie „książki” z oczywistymi przepisami? Ano po to, żeby ci co chcą zacząć gotować mogli być poprowadzeni, prawie za rączkę, jak co przygotować, ugotować i podać na talerzu….

Tak jak w przypadku książki kucharskiej, która miała być super podręcznikiem kulinarnym dla kolarzy, to wszystko uznawałam za minusy – proste, banalne przepisy tak tutaj doceniam formę i ideę. To jest proste i tanie gotowanie z produktów dostępnych w dyskoncie.

Wiadomo, że „książka” Lidla jest materiałem reklamowym, ale przygotowanym z taką starannością, że nie jedna książka kucharska, która teraz się ukazuje (bo wydają je wszyscy mniej lub bardziej znani celebryci i kucharze) mogłaby brać za wzór jakość przepisów, staranny opis i  dobre zdjęcia. Widać, że sztab ludzi wykonał dobrą pracę.


„Rodzinna kuchnia Lidla, 40 sprawdzonych przepisów na wspólne chwile i pyszne dania”, Lidl 2017

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa