17 sierpnia 2016

1 Dzień obozu – Tatry 2016 [FOTO]

Pusty szlak w Tatrach - tak to możliwe, tylko musi padać! fot. J.


Miało być bieganie i pływanie! I jest!!!

COS – Centralny Ośrodek Sportu – tutaj pływałam. Najpierw bardzo szybki spacer do pływalni, potem trening, następnie równie szybki powrót. Bo góry czekały.

COS to miejsce dziwne, część już wyremontowana, część „przedpotopowa”. Basen 25m – większego, sportowego nie znalazłam jeszcze w Zakopanym. Woda czysta, tylko ciepła, trening trudny, z racji korzystnej ceny (10PLN) za godzinę, rano przyszła duża grupa wesołych seniorów. Takich co przepłyną jedną długość i postoją przez 3 minuty, czasem zatrzymają się w połowie lub ot tak zmienią styl z grzbietu na żabkę. Jednym słowem takie pływanie to wyzwanie! Szybkie poranne 1500 napływane!


Nigdy wcześniej nie widziałam takiego sposobu na suszenie włosów, coś dla dziewczyn, które lubią odrzutowce!!!

To co suszymy? fot. D.Szymborska

W planie był Nosal. Pogoda delikatnie mówiąc nie sprzyjała, lało od rana. Najpierw z Centrum Zakopanego do Kuźnic – nawet nie było tłumów, to pewno zasługa deszczu. Pod kolejką na Kasprowy stała kolejka – podobno stoi zawsze. Co jest o tyle dziwne, że można sobie kupić bilety przez Internet.

Ten sam bidon, ta sama "ósemka" tylko baseny się zmieniają....fot. D.Szymborska

Potem z Kuźnic na Nosal. Lało, dzięki temu zupełne pustki na szlaku. Coś za coś, bo mgła taka, że nic nie było widać, czyli to, po co wychodzi się w góry – widoki – było niedostępne. Trudno. Na Nosalu zaczęło się przejaśniać, chwilę po tym jak wyszło słońce na szlaku zrobiło się bardzo tłoczno. Dobrze, że już wracaliśmy, bo większość turystów przestrzega „górskich zasad” – przepuszcza się schodzących, zbiegających też!

Widzę mgłę.....fot. D.Szymborska

Deszczowe selfie


Pięknie, cicho.....fot. D.Szymborska

Takie Tatry to uwielbiam...fot. D.Szymborska

Przełęcz pod Nosalem fot. D.Szymborska

Z tego co pamiętam za skałą jest przepaść i piękne widoki....fot. D.Szymborska

Im niżej tym lepsza pogoda fot. D.Szymborska


Potem była regeneracja, a teraz jeszcze wieczorny, regeneracyjny spacer bo jutro zaplanowany mam długą wycieczkę górską i dla odmiany wieczorem basen – znalazłam kolejny 25 metrowy!

1 Dzień:

3km – marszo bieg
1.5km – pływanie

8.68km – wycieczka górska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa