4 sierpnia 2016

Śniadanie na Mokotowie – 7 sprawdzonych miejsc

Dobra jaglanka ze wszystkim co modne i zdrowe - chia też - Czuła Buła....fot. D.Szymborska


Uwielbiam śniadania hotelowe, to wybieranie, zamawianie jajek w różnych postaciach. Jeżeli mam to szczęście, że jest to śniadanie nie przed zawodami to… kieliszek Prosseco czyni poranek jeszcze bardziej słonecznym…. Lubię też śniadania towarzyskie, czyli takie gdzie umawiam się z koleżankami na plotki. Tutaj jeszcze nigdy nie trafiłyśmy na szwedzki stół, może to dlatego, że spotkania przypadają na „normalne” dni w tygodniu?

Oto lista 7 sprawdzonych miejsc, gdzie warto wpaść na śniadanie:



·      Śniadaniownia – dobre jedzenie fatalna obsługa  - recenzja TUTAJ

·      Milanovo – trafiłam na dobrą owsiankę, ale podobno z tygodnia na tydzień porcje są bardziej udziwnione a krojenie borówek amerykańskich na pół jest tutaj normą - recenzja TUTAJ

·      Kubek w Kubek – jeżeli gdzieś wracam i umawiam się tam po raz któryś to dlatego, że wszystko mi pasuje, tak właśnie jest w przypadku tej kawiarenki z pyszną owsianką i zacną jaglanką - recenzja 1 - TUTAJ recenzja 2 - TUTAJ


·      Głodomory – na razie byłam raz ale zamierzam tam jeszcze umówić się na śniadanie bo bardzo smacznie, sympatycznie i mają latem ogródek… recenzja - TUTAJ

·      Moko-tuff – pisownia oryginalna a miejsce smaczne, oblegane nie tylko w porze śniadaniowej, byłam kilka razy i zawsze tłum i sympatyczna obsługa - recenzja -  TUTAJ

·      Bułkę przez bibułkę  - kiedyś oblegane miejsce, teraz poprawnie popularne, na szczęście sympatyczna atmosfera została i smaczne jedzenie też!  recenzja- TUTAJ


·      Czuła buła – a to wczorajsze odkrycie – coś dla cyklistów, deskorolkarzy albo piechurów bo zmotoryzowanym odradzam – Narbutta nie jest ulicą na której można zaparkować auto! A kawiarnia bardzo miła, jaglanka, którą jadłam świetna, informacja dla posthipsterów – w ogródku popielniczki i można palić, to znaczy przy każdym stoliku ktoś pali – to informacja dla tych, którzy za dymem nie przepadają – pozostaje klimatyzowana kawiarnia, która jest wolna od dymu, śniadania w cenach mokotowskich czyli dwie kawy i dwa śniadania w granicach 50-60PLN. Niestety i tutaj kucharzy dopadła mania krojenia – na szczęście były to winogrona a nie borówki!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa