29 sierpnia 2016

Ratunku, debiutuję w biegu na 5 kilometrów!

To co?  Z uśmiechem od startu do mety! Słuchajcie moich rad i tak będzie! fot. D.Szymborska


Pobiegli Półmaraton Praski, przygotowują się do Maratonu, wszystko takie zaawansowane. Tu bieg z narastającą prędkością, tu skipy, to planki, do tego pięć par butów biegowych (minimum) w tym oczywiście startówki....

A co ma zrobić osoba, która właśnie zaczęła biegową przygodę?

Taka biegaczka, co ma dobrane (mniej lub bardziej) buty, spodenki i bluzeczkę (niekoniecznie super techniczną, ale na pewno ukochaną na treningi), zegarek, który mierzy czas i aplikację w telefonie…. jakoś tak ubogo, mało profesjonalnie….do tego te plany treningowe, które wszyscy realizują, a my tu sobie tak biegamy dookoła bloku…marzymy o pierwszym medalu…

Pomyślałam jak szybko się zapomina, że kiedyś się zaczynało…. 

Na pierwszym zorganizowanym biegu na 10 kilometrów (Kraj Basków) nie miałam specjalnych butów, nie wspominając o technicznych ciuchach. Na mecie nie było medalu, tylko paczka z jedzeniem, żelami do masowania i śliczna bluzeczka z ośmiornicą (też nietechniczna). Na kolejnym biegu – Warsaw Run (jeszcze na 5km) – był medal i techniczna bluzeczka w pakiecie. Tu już miałam buty biegowe! Wciąż nie było "profesjonalizmu" – planu, zegarka z GPSem, ciuchów, jedynie stanik był sportowy, reszta - to, co było w szafie. Dało się biegać, dało się trenować!

Oto lista moich sprawdzonych rad dla debiutantek (bo Samsung Irena Run w niedzielę), przyda się też chłopakom, bo biegów teraz jesienią jest bardzo dużo:


·      Odbierz pakiet startowy wcześniej, nie zostawiaj tego na ostatnią chwilę, wielu organizatorów umożliwia odebranie pakietu dzień wcześniej. Jeżeli mieszkasz daleko i pakiet odbierasz w dniu zawodów to przyjedź do biura zawodów jak najwcześniej – unikniesz nerwowości i stania w kolejce,

·      Sprawdź gdzie jest start – serio, to ważne wiedzieć skąd się zaczyna bieg, nie zawsze biuro zawodów jest przy starcie, czasem jest on sporo oddalony, dla spokojnej głowy przeanalizuj mapę, przeczytaj regulamin,

·      Przygotuj dzień wcześniej swój strój sportowy, bądź przygotowana na modyfikacje z powodu zmiany pogody. Nie będziesz rano szaleć w przedpokoju w poszukiwaniu butów czy skarpetek, nie wspominając o tym, że warto znajomym się pochwalić swoimi planami w portalu społecznościowym na literkę F lub I,

·      Przyjedź na miejsce startu wcześniej, lepiej komunikacją miejską bo z miejscami parkingowymi zawsze jest kłopot,

·      Sprawdź w regulaminie czy organizator zawodów zapewnia depozyt – jeżeli tak, to nie zostawiaj tam dokumentów i pieniędzy – przyda się torebeczka na pasku, lub użyj kieszonki,

·      Zestaw rzeczy koniecznych: chusteczki higieniczne (tym bardziej jak to jest bieg kobiecy!!!), dokument ze zdjęciem – lepiej dmuchać na zimne ale przy identyfikacji się przydaje, telefon (opcjonalnie), pieniądze i bilety komunikacji miejskiej,

·      Rozgrzewka – im krótszy bieg tym powinna być dłuższa, jeżeli wiesz, że na mecie będziesz bardzo zmęczona bo pięć kilometrów to dla Ciebie dużo, nie rezygnuj z rozgrzewki, 15 minut wystarczy by rozgrzać (trochę) mięśnie, pobudzić organizm i przygotować go do wysiłku. Zdanie – rozgrzeje się w czasie biegu – to zło! Nie daj się zagadać, rozgrzewka jest potrzebna, to nie prawda, że jak potruchtasz chwilę to potem nie będziesz miała siły w czasie biegu!

·      Jeżeli masz kibiców to jasno przed biegiem ustalcie gdzie się spotykacie po tym jak skończysz biec, wielkie biegi mają specjalne strefy spotkań, te mniejsze nie, a na mecie robi się tłok, dodatkowo kibice z reguły nie mają wstępu do strefy odpoczynku dla biegaczy. Ważne jest żeby się jasno umówić – po prawej stronie mety przy latarni, albo przy kiosku ruchu itp. telefon potrafi się rozładować, zasięg zawodzić, to po co złość na mecie, że nie wiadomo, gdzie są kibice czy rodzina,

·      Zaplanuj strategię na bieg, serio nawet jak to debiut, ba nawet wtedy to jest jeszcze ważniejsze. Jeżeli wcześnie przebiegłaś ten dystans to wiesz czego się spodziewać, jeżeli nie to przyjmij jeszcze bardziej zachowawczą strategię. Jeżeli planujesz pokonać trasę biegiem i marszem, tak się przygotowywałaś do zawodów to zastosuj się do swoich postanowień! Nie będzie łatwo – wszyscy popędzą a tu trzeba przejść do marszu gdy jeszcze tyle siły, spokojnie jeszcze będziesz wyprzedzać!

·      Ustaw się w odpowiedniej strefie czasowej. Wiem, że trudno jest być z tyłu, ale tylko tak nie utrudnisz biegu innym, zachowasz się po sportowemu, a jak uda Ci się pobiec szybciej niż zakładałaś to na pewno uda Ci się wyprzedzić innych zawodników na trasie,

·      Uśmiechaj się w czasie biegu, nie tylko dlatego, żeby ładnie wyglądać na zdjęciach ale też dlatego, że z uśmiechem się lepiej biega – sprawdziłam!

·      Bądź miła dla wolontariuszy, oni się starają, nie zawsze są dobrze zorganizowani, czasem brakuje im wprawy w podawaniu kubeczków z wodą, albo nie dostali instrukcji, że medal trzeba wieszać na szyi finishera a nie dawać do ręki. Najłatwiej wyładowywać frustracje na innych, a wolontariusze starają się bardzo, więc zadbaj, żeby im się nie oberwało,

·      Jak już dobiegniesz na metę, dostaniesz medal to proszę nie stawaj na środku, selfie może poczekać kilkadziesiąt sekund, a Ty przejdź dalej tak by te, które wbiegają na metę Ciebie nie potrąciły!

·      Tak, można płakać ze szczęścia, z dumy! Pięć kilometrów to piękny dystans, cudowne wspomnienie i wielka satysfakcja z ukończenia biegu!

·      Pamiętaj o rozciąganiu po biegu. Wiem, że emocje, medal a jeszcze kolejka do jedzenia, depozytu, szatni….ale poświęć kilka minut na rozciąganie – to zaprocentuje, bo wspominanie biegu bez bolących łydek jest dużo przyjemniejsze!

Do zobaczenia na starcie i na mecie!!! Będzie super, bo jeżeli to Wasz debiut to będziecie miały życiówkę, czyż to nie jest cudowne?


3 komentarze:

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa