30 kwietnia 2015

Platter by Karol Okrasa

Pyszne kopytka na pierwsze danie fot. D.Szymborska


Ostatnio jak byłam w Intercontinentalu to przy okazji wbiegania na dach. To był taki kameralny wyścig dla kilkudziesięciu osób, wbiegaliśmy na ostatnie piętro a potem pozwolono nam się wspiąć na dach – imponujące widoki i głośne klimatyzatory. Dziś byłam na pierwszym piętrze, to co się nie różniło to obuwie. Cóż chodzę w sportówkach czyli butach biegowych, na co dzień też. Wygodniej, kręgosłup nie boli i jak chcę do tramwaju podbiec to nie ma problemu….

Platter by Karol Okrasa to hotelowa restauracja z bardzo sympatyczną ofertą lunchową. Z reguły w eleganckich lokalach przy okazji lunchu do wyboru jest zaledwie kilka pozycji, przeważają zestawy. A tutaj miła niespodzianka - oferta lunchowa to wybór 14 dań! Można wybrać zestaw składający się z dwóch lub trzech pozycji.

Po mocnym basenowym treningu byłam naprawdę głodna, jak łatwo się domyślić wybrałam 3 dania, że zupa się wśród nich znalazła to też raczej z tych oczywistych stwierdzeń.
Dobry barszczyk z super smaczną kiełbasą fot. D.Szymborska

Pyszny filet z okonia, tylko pięknie wyserwowane pesto było raczej z tych bezsmakowych - został tylko kolor fot. D.Szymborska


Przystawka – kopytka ziołowe, sos ze świeżych pomidorów z kolendrą, małża Św. Jakuba. Zupa - biały barszczyk z chrzanem, kiełbaska z gęsi, okrasa z wędzonej słoniny. Wreszcie danie główne - okoń morski, sałatka z czarnej soczewicy, słodki groszek, pesto z rukoli.

Platter to idealne miejsce na randkę, owszem trzeba się elegancko ubrać, ale nawet w porze lunchu można się czuć wyjątkowo, profesjonalna obsługa, dobre jedzenie. Niestety nie piłam wina więc o sommelierskich zdolnościach kelnerów nie mogę się wypowiedzieć.


Już wiem, że gdy będę w porze lunchu w centrum to na pierwszym piętrze w IC mogę liczyć na dobre jedzenie, świetną obsługę kelnerską i przyjemną atmosferę! Inna sprawa, że zauważyłam food trucka, który zaparkował w garażu podziemnym w jednym z biurowców….oczywiście to też jest jedna z opcji obiadowych….

2 komentarze:

  1. Oo, to pierwsze danie wygląda świetnie, rybkę sama bym zjadła )

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa