8 czerwca 2017

4 rzeczy, które można ZEPSUĆ przed startem w 5150IM Warsaw

Tak z metką, tak najpierw na trening potem na zawody, o tym, że nowe rzeczy nie są dobre na zawody jest min w tym tekście fot. D.Szymborska


Do niedzieli coraz bliżej. Jeżeli chodzi o treningi to można już tylko zepsuć a nie poprawić formę. Wygląda na to, że jest dużo, rzeczy, które można popsuć i zniszczyć przed i w czasie zawodów.

Oto lista czego NIE ROBIĆ przed i w trakcie niedzielnych zawodów triathlonowych:

·      Żadnych nowości, niczego od czego właśnie odkleiliśmy cenę lub metkę! Nie można startować w nowych okularkach – pewno, że na EXPO usłyszeliśmy, że są cudowne, może i są ale jak w nich nie pływaliśmy to nie możemy w nich startować.
Podobnie ze strojem startowym – nie wystarczy uprać nowego, trzeba w nim pojeździć na rowerze i pobiegać. Jeżeli to nas debiut na dystansie olimpijskim to nie wybierajmy nowego, niewypróbowanego, jednoczęściowego stroju triathlonowego, bo wizyta w łazience na trasie stanie się jeszcze bardziej skomplikowana.
O butach zarówno rowerowych jak i biegowych to chyba nie trzeba nikomu przypominać – nie mogą być nowe! Jeżeli chodzi o buty wpinane, to upewnijmy się, że umiemy wpiąć i wypiąć stopę bez najmniejszego problemu.
Lemondka – cudowny sprzęt, pod warunkiem, że a) umiemy jeździć w takiej pozycji b) mamy już wiele przejechanych kilometrów z kierownicą czasową.


·      Żadnych zmian w diecie! Jak jadę gdzieś poza Warszawę to potrafię ze sobą zabrać toster żeby zjeść ulubiona grzankę z miodem na śniadanie. W restauracjach wybieram nudne, czasem wcale nie najsmaczniejsze ale najprostsze makarony. Uważam, na wszystko co jem, żadnych lodów, niebutelkowanych napoi itp. Ostatnią rzeczą, o której marzy zawodnik to problemy żołądkowe. Wiadomo, że w czasie zawodów jemy tylko sprawdzone żele, ale to co zjemy w przeddzień zawodów lub na śniadanie też ma znaczenie.

·      Czym innym jest pobudzenie przed startowe a czym innym mocny trening. Teraz mamy odpoczywać, zbierać siły na start. Gdy nagle okazuje się, że mamy za dużo czasu to zaczynamy kombinować co by tu potrenować, w niedzielę mamy być wypoczęci na starcie a nie wspominać mocne 70km rowerem czy zabójcze podbiegi…


·      Liczyć, że sędzia nie zauważy naszych błędów. Zasady są jasno określone, w regulaminie zawodów jest napisane czym jest drafting, gdzie wyrzucać opakowania po żelach itp. Bądźmy uczciwi wobec siebie i innych zawodników. Organizatorzy obiecują, że sędziów na trasie będzie dużo.


Tym o czym MUSIMY pamiętać to dobra zabawa! Tak zabawa, bo nawet najważniejszy dla nas start może być cudowną przygodą, a jeżeli zapomnimy o tym, że to my sami się zapisaliśmy na zawody, że my sami się do nich przygotowywaliśmy to zabraknie uśmiechu i radości, która dodaje energetycznych skrzydeł!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa