18 czerwca 2017

Spływ Jeziorką czyli 11.97km fajnego kajakowania pod Warszawą – wszystkie szczegóły

Dopiero jak się zamniełam miejscami to zobaczyłam, że nasz kajak miał numer...13...fot. D.Szymborska


Kajaki kojarzą mi się z wakacjami. Odwieczny problem – kto zostawi dowód by pożyczyć sprzęt…. Potem bolące barki i mokre spodenki….jednym słowem relaks w łódce. Żeglowanie nigdy nie było moją bajką, ale napędzane mięśniami sprzęty wodne jak najbardziej, z przewagą kajaków bo nie lubię rowerów wodnych i łódek wiosłowych.

Na kajaki pod Warszawą wybierałam się długo i nieskutecznie. Kilka razy robiłam rezerwację, którą potem odwoływałam bo albo burza albo ohydna pogoda.

Dziś wszystko zagrało. A bardziej popłynęło. Z Zalesia Dolnego do Konstancina. Jeziorką to jest niecałe 12km, a dokładnie 11.97 według mojego zegarka.

Co/jak/za ile?


Co?

Kajaki dwu osobowe (sztuk 37) lub jednoosobowe (sztuk kilka).

Jak?

W Zalesiu Dolnym, przy końcu Alei Brzóz. Należy najpierw zarezerwować, szczególnie w długie weekendy i ładną pogodę. Płatność gotówką, trzeba podpisać umowę wypożyczenia sprzętu (kajak, kapoki, wiosła). Wypływa się o 9 rano lub o 3 po południu. Płynie się rzeką Jeziorką. Na trasie w jednym miejscu trzeba przenieść kajak, w drugim ześliznąć się z uskoku. Rzeka jest drożna, ale przy niskim poziomie wody zdarza się, że kajak szoruje po dnie rzeki. Bywają przeszkody w postaci zwalonych drzew – za to można zobaczyć ślady zębów borów! Rzeka raczej czysta, są kaczki, ryby, żaby, ważki, muszki – dziś nie było komarów! Płyniemy z nurtem.

Za ile?

Dwuosobowy kajak – 80PLN, jednoosobowy – 60PLN za spływ. W cenie jest transport z Konstancina z powrotem  do Zalesia, tam też można zostawić auto.

W Zalesiu....fot. D.Szymborska

Selfie w kapoku

Ślady bobrów fot. D.Szymborska

Konstantin Jeziorna fot. D.Szymborska


Moim zdaniem idealny pomysł dla tych co zastanawiają się nad udziałem w spływie kajakowym. Dystans na tyle, krótki, że nawet szczury lądowe dadzą radę przepłynąć, a na tyle długi, że można poczuć czym jest pływanie po rzekach.


Rekord trasy to 1.37 przez byłego zawodowego kajakarza. Dziś było krajoznawczo i ze zdjęciami, kanapkami itp. ale kolejnym razem to czemu nie popłynąć szybciej. Standardowo spływowicze spędzają od 3 ½ h do 4 w kajaku.

4 komentarze:

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa