9 września 2016

Brak czasu to nie wymówka – TRENUJ!

Było pięknie, cudownie, po 60 minutach recovery ride -
czyli wysoka kadencja i nieprzyzwoicie wolna prędkość czuje się dużo lepiej,
wypoczęłam! fot. J.


Czasem, no dobra dość często, okej zawsze rozmowa schodzi na sport. Słyszę wtedy, ty masz tyle czasu, albo: pewno, że bym chciała ale nie mam wolnej chwili, lub: wiesz dzieciaki nie dają odpocząć, bywa i tak: próbowałem, ale to nie z moim grafikiem. Ze wszystkimi stwierdzeniami się zgadzam. Dopóki nie zaczniemy trenować, to nie mamy na trening czasu.

7 sprawdzonych sposobów, by znaleźć czas na trening:


·      Jeżeli jesteś rannym ptaszkiem – sów ten podpunkt nie dotyczy – to wieczorem przygotuj sobie ubrania do biegania – to co masz, nie trzeba specjalnych zakupów. Nastaw budzik, wstań i wyjdź na trening. Taki na 30 minut. Niby nic, ale jak zadziała raz drugi, to uda Ci się zrobić kilka treningów w tygodniu!

·      Dużo łatwiej zapracowanej osobie jest zrobić samemu trening niż uczestniczyć w zorganizowanych zajęciach. Chcesz chodzić na siłownię – świetnie, ale nie kupuj od razu karnetu na zajęcia, przychodź kiedy możesz, z czasem wypracujesz grafik, który pozwoli Ci się zapisać na upragnioną zumbę czy spinning.

·      Nawet krótszy trening jest lepszy od żadnego. Masz 45 minut – świetnie, wsiadaj na rower, włączaj DVD z ćwiczeniami – zrób tyle ile się da, będziesz „do przodu” o te kilkadziesiąt minut ćwiczeń.

·      Potrzebujesz motywacji z zewnątrz by znaleźć czas? Nic prostszego wyzwania, grupy w portalach społecznościowych, rywalizacje w aplikacjach sportowych – jest w czym wybierać!

·      Twoją wymówką jest, że nie trenujesz bo nie masz energii – bierz pudełka z jedzeniem do pracy, będzie siła na wieczorny trening, przed lekką kolacją.

·      Jutro sprawdź ile czasu zajmuje Ci śledzenie zmian na FB i Insta. 2? 3 godziny? To „poświęć” jedną na trening – wciąż będziesz na bieżąco a zyskasz dodatkową godzinę!

·      Znajdź towarzysza/towarzyszkę treningów – tylko nie Kłapouchego tylko Krzysia albo Tygryska najlepiej – zacznijcie się „nakręcać” na treningi – będzie jeszcze przyjemniej wiedzieć, że razem będziecie trenować!

Dziś nie miałam kompletnie czasu na nic. Taki dzień, że cały czas coś się dzieje. Wieczorem zdążyłam 60minut pojeździć na rowerze. Pewno, że trasa – ta najbliższa, bo pod domem, pewno, że lepiej by było zgodnie z planem pójść na basen. Jednak wiedziałam, że nie znajdę 2 godzin – dojechać, zaparkować, przebrać się, zrobić trening (rozgrzewka i rozciąganie – zajmują sporo czasu), a potem szybko się umyć i znów w auto. Miałam godzinę. Nie straciłam jej tylko zyskałam – jednostka treningowa, nawet taka jak „recovery ride”  do wpisania w tabelkę!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa