13 września 2016

Kuchnia dla serca, zdrowie z roślin – recenzja książki

Weganie nowa książka, mięsożęrcy dobre przystawki tam znajdziecie! fot. D.Szymborska


To druga książka duetu – Violetta Domaradzka i Robert Zakrzewski, tym razem to nie tylko przepisy ale dawka wiedzy dotyczącej zdrowego odżywiania, trybu życia.

Książka składa się z dwóch części – pierwsza to „teoria”, autorzy zaprosili autorytety medyczne, wysłuchali specjalistów po to by przygotować informacje o tym jak należy się odżywiać. Każdy rozdział ma szczegółową bibliografię, to gratka dla poszukiwaczy szczegółów – można doczytać jeszcze więcej.

Druga część książki do przepisy, tutaj niestety spory zawód – przeważają koktajle, przepisy są banalnie proste, do tego niestety przy żadnym z nich nie ma podanej ilości kalorii czy węglowodanów, białka.... Na szczęście kilka z nich zapowiada się bardzo smacznie. Dla mnie problematyczny jest brak soli. Serio. Dziś przy okazji konferencji prasowej promującej książkę miałam okazję spróbować kilku dań – były bardzo smaczne ale, jak dla mnie niedoprawione. Wiadomo, że każdy ma swoje przyzwyczajenia, nawyki i „smaki”, dietetyczka, która przygotowała kilka rozdziałów na potrzeby tej książki przekonywała, że dla niej zjedzenie całego banana jest trudne, bo jest on za słodki….

To co podoba mi się w książce to duża dawka wiedzy, coś co może być wskazówką dla tych, którzy chcą zmienić swoje życie na bardziej zdrowe. To ważne, że w jednej książce jest tyle informacji, tabele są męczące gdy czyta się książkę „ciągiem”, ale jednocześnie są źródłem wiedzy, do której warto wracać.


Dobre wrażenie robią też autorskie zdjęcia WSZYSTKICH przepisów. Lubię wiedzieć, że autorzy książki kucharskiej rzeczywiście ugotowali proponowane przez siebie dania. Nie lubię publikacji, gdzie zamiast dania widzę zdjęcie jednego, dwóch produktów – nie ufam takim przepisom. Może autor siedział i wymyślał i wcale tego nie ugotował? Tutaj „dowody” na gotowanie były na zdjęciach.

Nie wiem, dlaczego autorzy ulegli modzie, że wegańskie przepisy muszą być proste, szybkie…i przez to często banalne. Moim zdaniem nie muszą -  mogą.

Dla mnie to trochę utrwalanie stereotypu, że zdrowe jedzenie, to coś co można przygotować „na szybko” – oczywiści, że po części jest to prawda, ale bywają również przepisy skomplikowane, wymagające znajomości technik kulinarnych – to tych zabrakło mi w tej książce.

Myślę, że brak „zaawansowanego gotowania” wynika z tego, że autorzy nie są zawodowymi szefami kuchni lub/i przyjęli założenie, że proponowane przez nich dania MUSZĄ być proste, bo inaczej nikt ich nie przygotuje. A gdyby tak rozdział o skomplikowanych, pysznych, wegańskich smakach? Na pewno bym przeczytała, pewno bym coś wybrała do ugotowania….

Wiem, że to nieładnie zaginać rogi w książce, ale mam kilka takich zniszczonych stron – tam gdzie są przepisy, które chcę wypróbować. Pamiętam, że ci sami autorzy w swojej pierwszej książce (TUTAJ) zachęcali do podmianek produktów, do improwizacji – oj z tego skorzystam na pewno, bo dla mnie ważny jest smak, a nie tylko to, że jem zdrowe jedzenie.

Jednym słowem – kilka wegańskich przepisów z pewnością urozmaici mój blog, jednak, modyfikacje będą na pewno, bo ja lubię dania wyraziste, czasem słone, często ostre.

Na koniec ogromnie podoba mi się pomysł, który autorzy przywieźli z Krety – krojenia warzyw bez deski do krojenia, na grube kawałki. Wiem, że to działa, po tym jak najlepszą mizerię zrobiłam z wiejskich ogórków, w letniej kuchni gdzie nie było deski i trzeba było, tak jak Grecy to robią, wszystko pokroić w powietrzu. Jak widać polska wieś nie tak bardzo różni się od tej na Krecie....

Kuchnia dla serca, zdrowie z roślin, Violetta Domaradzka, Robert Zakrzewski, red medyczna Daniel Śliż, Artur Mamcarz, Wydawnictwo Publicat, Poznań 2016


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa