9 października 2016

City Trail – inauguracyjny bieg w Warszawie

Jesień na całego, pamiątkowa bluzeczka z Berlina i świetne towarzystwo na biegu! fot. J.


Będzie już kilka lat jak jadę dłużej samochodem niż biegnę w zawodach. Ba robię to co miesiąc! City Trail to świetna okazja do a) spotkania znajomych b) rozbiegania nóg c) przebiegnięcia piątki d)monitorowania postępów w treningach. Dziś wykorzystałam podpunkty a, b i c. Z racji zatrucia opcja monitorowania postępów nie była biegana. Trudno zacznę od następnego biegu, a zbyt żal było mi przepuścić okazję pobiegania po lesie.

City Trail w Warszawie z roku na rok gromadzi coraz więcej biegaczy, na szczęście wprowadzono start falowy, dzięki temu każdy niezależnie od czasu może w miłych towarzystwie szybszych lub mniej szybkich biegaczy ukończyć bieg. Co ważne dla początkujących nie ma limitu czasu. Nie ma stresu a jest wiele dobrej zabawy z biegania!

Jesień jest świetnym momentem by zacząć biegową przygodę, gdy będziemy trenować gdy jest ciemno, mokro, ślisko i potem jeszcze do tego bardzo zimno to wiosną będziemy już doświadczonymi biegaczami, którym nagle będzie się świetnie biegało – jednym słowem, żeby wiosna należała do nas trzeba się nabiegać jesienią i zimą!

Przekonani ale nie do końca wiadomo jak zacząć? City Trail jest świetną okazją. Dzięki temu, że to jest cykl biegów można sprawdzać czy treningi biegną w dobrą stronę. Oczywiście trzeba brać poprawki na zmianę warunków bo czym innym jest bieg po śniegu a czym innym po mokrym piachu…ale zawsze dobrze pobiegać!

Dziś byłam zajęczycą – sukces. Na starcie zapowiedziałam 32 minuty, na mecie było 31 minut 39 sekund.


Bieg ja zwykle super sympatyczny. Przed biegiem dla dorosłych biegały dzieci – tu na szczęście nie ma zbyt zaangażowanych rodziców, których pokazuje się w sieci – nikt dzieci do mety nie ciągnie. Owszem zdarza się pocieszanie na trasie ale wszystkie dzieci wbiegają na metę same. Rywalizują na takich samych zasadach jak dorośli, zmienia się tylko dystans i ci najmłodsi dostają lizaki na mecie. Wszyscy muszą wystartować i ukończyć minimum 4 biegi (z 6) by dostać w czasie gali medal. Oczywiście najszybsi stają na podium ale wszyscy dostają nagrodę za wytrwałość.

Co ciekawe zdarzają się dzieci, których rodzice nie startują w zawodach – to im jest poświęcone niedzielne bieganie! Choć większość maluchów – tych mniejszych i większych czeka potem aż rodzice przebiegną swoją piąteczkę. Nigdzie nie widziałam tylu dzieci w buffach, bluzeczkach z biegów górskich i triathlonów – tym co rodzice dostali w pakietach startowych mogą się pochwalić dzieci!


Kolejny bieg w listopadzie, jeszcze nie jest za późno żeby dołączyć co cyklu. A imienny numer to świetna pamiątka!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa