14 grudnia 2016

Susz wigilijny – czyli grudniowy kompot

Magicznie, prawda? Pyszny susz wigilijny, albo jak ktoś woli kompot fot. D.Szymborska


Kompot z suszonych owoców może być pyszny. Nie żebym sama siebie przekonywała, ale nie jestem wielką zwolenniczką tego napoju. Na warsztatach w Akademii Fotografii Kulinarnej Olympus gotowaliśmy i co było znacznie bardziej zabawne nalewaliśmy kompot z suszonych owoców. To drugie było o tyle ciekawe, że pozwalało nam nauczyć się robić zdjęcia, takie jak w reklamach...a w szklance był PRAWDZIWY kompot, a nie jakieś oleje, o których czytałam, że są bardzo fotogeniczne. Podobała mi się naturalna fotografia kulinarna!

To, że coś pięknie wygląda nie znaczy, od razu, że jest pyszne, ale łatwiej sobie wyobrazić dobry smak czegoś ładnego niż brzydkiego, prawda?

Mój przepis na kompot z suszonych owoców jest prosty, a najważniejsze jest to, by używać dobrej jakości owoców. Znów tanio nie będzie, bo ekologiczne, bio czy jakby ich nie nazywać suszone owoce, śliwki kalifornijskie to wszystko jest dość drogie. Na szczęście przygotowując kompot ciężko coś popsuć, czyli szanse, że będziemy musieli wylać to, co ugotowaliśmy są bliskie zero! Można przesadzić z przyprawami, dlatego radzę doprawiać w czasie gotowania owoców. Trzeba też pamiętać o starannym przecedzeniu suszu, oczywiście wszystko zależy od tego, co lubimy, dla mnie pływające kawałeczki owoców nie są niczym ładnym…

W ramach zapowiedzi, napiszę, że na warsztatach w Smolna 8 Food Studio piekliśmy też dwa ciasta, które były bardzo fotogeniczne, a ponieważ na moim blogu prawie nie ma deserów, to przed Świętami będzie mała odmiana. A wypieki proste i z tych co raczej się udają….

Składniki (na duży dzbanek):


·      1 ½ litra wody,
·      100g suszonych jabłek (bio),
·      100g suszonych gruszek,
·      kilka śliwek kalifornijskich,
·      2 do 5 łyżek cukru (najlepiej palmowego)
·      2 goździki,
·      1 laska cynamonu.

Przygotowanie:

Jeżeli bardzo się śpieszymy to od razu gotujemy wszystkie składniki razem. Jeżeli mamy dużo czasu, to warto wcześniej owoce namoczyć. Gotujemy je w wodzie, w której się moczyły – dzięki temu kompot będzie miał intensywniejszy smak.

 


2 komentarze:

  1. Nie miałam jeszcze okazji pić takiego kompotu, ale zdjęcie rewelacyjne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, też się cieszę, że udało mi się takie "cyknąć" :) co do suszu/kompotu naprawdę warto sobie coś takiego ugotować :)

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa