4 stycznia 2017

„Sztuka zwycięstwa” czyli o butach z „łyżwą” - NIKE

Kilka dni temu widziałam chłopaka w metrze, też czytał Knightt'a tyle, że po hiszpańsku
 a metro właśnie zatrzymywało się na przystanku "Barceloneta",
 książka została przetłumaczona na wiele języków fot. D.Szymborska


Nie przeczytałam jednym tchem, odkładałam na dłużej, jednak brnęłam dalej. Po co? Żeby zrozumieć mechanizm sukcesu, jaki odniósł Phil Knight.

„Sztuka zwycięstwa. Wspomnienia twórcy NIKE” to światowy bestseller. Sukces Nike przekłada się na sukces sprzedażowy książki. Więcej osób, tak jak ja chce poznać historię "łyżwy".

W szafie mam: bluzę z kapturem, dwie pary leginsów, jedne buty, czapkę, parę rękawiczek – wszystko z logo Nike. Nie jestem jakąś wielka fanką tej marki, rzeczy, które kupiłam lub dostałam lubię dlatego, że dobrze się w nich czuję i ładnie wyglądam. Dwa czynniki, które decydują o zakupie. Akurat w przypadku rzeczy z „łyżwą” nie kierowałam się modą, buty biegowe są chyba ze trzy kolekcje „w tył”, ale świetnie się w nich biega, to czemu je zmieniać? Zaledwie kilka rzeczy, ale przez lata trochę „najków” schodziłam,  bluz sprałam, a t-shirtów rozciągnęłam….

Znak firmy Nike, jest jednym z bardziej rozpoznawalnym na całym świecie, Knight jest jednym z bogatszych ludzi, sukces jego firmy jest olbrzymi. Historia Knight’a jest opowieścią o realizacji marzeń, odwadze ale też podejmowaniu ryzyka. Właśnie odwagę biznesmena zapamiętałam najbardziej z całej książki! Odwagę, czasem bliską ryzykanctwa, z dużą dawką determinacji. Tak Knight mi imponuje, w swoim biznesie wiele razy był na granicy bankructwa, miewał wielkie problemy, czasem podejmował niewłaściwe decyzje ale cały czas coś robił, inwestował i wierzył w sukces swojej firmy.

Niestety książkę czyta się źle, momentami jest nudna, jednak nie żałuję, że dobrnęłam do końca. Trzeba się uczyć od najlepszych! Knight opowiada, krok po kroku jak budował sportowe imperium, myślę, że był bezwzględnym biznesmenem, trudnym człowiekiem, jednocześnie wzbudza wiele szacunku, bo udało mu się zbudować markę/biznes od zera.

Czasem dobrze przeczytać, nawet nudnawą historię sukcesu, pomyśleć o tym nad jakimi cechami charakteru warto pracować….bo nie dużo jest takich firm jak Nike….


„Sztuka zwycięstwa. Wspomnienia twórcy Nike, Phil Knight, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2016

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa