Wegański wywar na pieczonych warzywach – dwie wersje
To jest naprawdę bardzo proste - gotowanie wegańskiego wywaru fot. D.Szymborska |
Serio bez mięsa? To dlaczego
tak świetnie smakuje? Ano dlatego, że warzywa na których gotowałam wywar
zostały wcześniej upieczone. Tak, to takie proste!
Ostatnio na blogu dużo było mięsa, potrzeba trochę odmiany, to czemu
nie ugotować świetnej wegańskiej zupy? Tym bardziej, że znów zimno na dworze,
to taka zupa smakuje i rozgrzewa „od środka”.
Jak to bywa z dobrymi wywarami potrzebuje czasu – najpierw na
upieczenie warzyw a potem na wolniutkie gotowanie, wreszcie na sam koniec można
wywar podzielić i jeden zostawić jako np. bazę do przygotowania dania z ryżu,
drugi zamienić w egzotyczną, azjatycką zupę z makaronem udon.
Składniki (3 litry wywaru):
Aż trudno się powstrzymać od podjadania tak pysznie upieczonych warzyw...fot. D.Szymborska |
·
3 marchewki,
·
1 duży seler,
·
2 pory,
·
2 pietruszki,
·
1 średniej wielkości seler,
·
1 pęczek natki pietruszki,
·
1 spalona cebula,
·
5 listków laurowych,
·
3 łyżeczki soli na 4 litrowy
garnek.
Pyszne azjatyckie smaki w wersji wegańskiej fot. D.Szymborska |
Do wersji azjatyckiej:
·
2 zmiażdżone trawy cytrynowe,
·
kilka grzybków shiitake,
·
kilka listków kafiru
·
100g świeżego makaronu udon na
jedną porcję zupy,
·
kilka listków pakczoj.
Przygotowanie:
Warzywa obrać ze skórki, pokroić na duże kawałki. Blachę wyłożyć folią
aluminiową i posmarować oliwą. Włożyć do rozgrzanego na 250 stopni piekarnika i
piec aż do czasu, gdy pory będą robiły się brązowe – wyciągnąć pory i dopiec
resztę warzyw. Warzywa piec około 40 minut. Nie trzeba się martwić jak będą lekko
spieczone! To tylko doda smaku zupie! Spalić cebulę (koniecznie), ugotować
wywar – minimum 1 godzina gotowania na małym ogniu.
Jeżeli mamy ochotę na wersję azjatycką tego wywaru to dodać kolejne 4
składniki, ugotować oddzielnie makaron i wymieszać go na sam koniec z
przecedzonym wcześniej wywarem!
Zupa jest bardzo aromatyczna, pyszna i świetna na taki zimowy wieczór.
Mniam. Chętnie wypróbuję wersję azjatycką!
OdpowiedzUsuń