8 lutego 2016

FUZE X – czyli nowe Asics’y

Nówki z żelem, pianką i ślicznymi różowymi wstawkami fot. D.Szymborska


Wygląda na to, że nowych butów nigdy za dużo. I nie mam tutaj na myśli szpilek (brak) ale sportówki (baaardzo dużo).

Asics Fuze X, moje testy polegały na bieganiu na bieżni – ot warunki w Dolomitach, nawierzchnia zmusiły mnie do "chomiczych biegów". Kilometry nastukane (niestety dosłownie, bo bieżnia była z tych rozklekotanych i stukała przy każdym kroku), buty rozbiegane, to można podsumować, to co do tej pory udało mi się zauważyć.

Zacznę od tego czego nie widać, bo to trudniejsze do opisu – buty mają bardzo dobrą amortyzację, jak doczytałam to dzięki połączeniu pianki z żelową wkładką. Efekt – nawet cięższa osoba nie musi się obawiać o swoje stawy. Jakby tego było mało, fuzegel – czyli technologia wprowadzona przez Asics oznacza, że podeszwa ma różne gęstości – inną na pięcie, a inną na śródstopiu. Podeszwa się nie ślizga (na bieżni), a bezszwowe uszycie buta jest bardzo wygodnym pomysłem. Zapiętek nie uwiera. Ot zwyczajnie - but jest bardzo wygodny.

A teraz o tym co widać – to są po prostu ładne buty! Bardzo rzadko dzieje się tak, że buty biegowe można uznać za cywilne sportówki, czyli takie w których pochodzimy sobie na co dzień do dżinsów. A tutaj – proszę – wszystko pasuje i ładnie wygląda.

Odchodzę, a bardziej odbiegam od duże amortyzacji – tutaj jest jej dużo, mimo, że but lekki. Staram się szukać sprzętu o małym spadku pięta – palce, czyli „drop” im  mniejszy tym lepszy, tutaj 8 mm – cena za amortyzację, pianki i żele.

Wiele testów podaje w punktach informacje o butach, u mnie będzie się to przedstawiało następująco:


Biegowe i cywilne - dwa w jednym! fot. D.Szymborska


·      Wygląd buta – 4.5 (przy 5 stopniowej skali), wiadomo, mógłby być bardziej różowy, albo dostępny w różnej kolorystyce, tutaj Asics przygotował dwa modele – damski i męski, więcej wyboru nie ma,

·      Podeszwa – dobrze trzyma się bieżni (tylko tak w nich biegałam), nie ślizga się – 4.5,

·      Zapiętek – żadnych obtarć, dobrze dopasowany do mojej nogi – 5,

·      Bezszwowość – 5 – szałowe rozwiązanie – brak odcisków i potencjalnych miejsc do ich powstania,

·      Amortyzacja – 5 – jeżeli chodzi o jej poziom i 1 jeżeli chodzi, o to czego ja szukam w butach,

·      Odporność na zniszczenia – nie poznałam butów na tyle dobrze, nie przebiegłam w nich 1000km…

Wyprawka na siłkę we Włoszech fot. D.Szymborska

Asics na bieżni fot. D.Szymborska



Podsumowując – dobre buty dla początkujących biegaczy, takich z nadwagą również, bezpieczne bieganie, szpan i możliwość noszenia butów biegowych na co dzień – zdecydowanie dodatkowa wartość!

Uwaga dopisek:

Informacja od Asics: kolorów jest więcej, a latem będzie jeszcze kilka nowych!

4 komentarze:

  1. Są tak klasyczne i tak piękne, że się w nich zakochałam. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wygląda na to, że nie tylko ja uważam, że takie ładne :)

      Usuń
    2. Bardzo ładne buty, fajne że nie są pstrokate, te mają swój urok. Pytanko czy te buty są dostępne w sklepach w kraju? I ciekawe jak wygląda wersja męska, bo wspomniałaś, że takie też są dostępne?

      Usuń
    3. tak, tak jest też wersja męska, widziałam też zdjęcia tego samego modelu w wersji czarnej. Co do dostępności, to tak miały być na polskich półkach od 2 lutego tego roku!

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa